Zarządzanie emocjami w inwestycjach. O zaufaniu.

Co warto wiedzieć o zaufaniu?

Warunki, w których podejmujemy decyzje inwestycyjne cechują się wysoką złożonością i wymagają szczegółowych specjalistycznych analiz. Jeśli zamierzmy inwestować dopiero zdobywając umiejętność samodzielnej analizy lub chcąc korzystać z doradztwa w tej sprawie, jesteśmy niejako zmuszeni do podejmowania decyzji na bazie zaufania. Dlatego warto dowiedzieć się czegoś więcej o zaufaniu oraz jego determinantach, choćby z tak prostej przyczyny jak fakt, że papiery wartościowe (na przykład akcje) są dobrami niepodlegającymi reklamacji.

Wszechobecne zaufanie

Zaufanie jest elementem praktycznie każdej relacji, w każdej dziedzinie życia – dotyczy relacji osobistych, społecznych i zawodowych. Ma swój aspekt intrapersonalny (zaufanie do samego siebie), interpersonalny (nasze zaufanie do innych lub zaufanie innych w stosunku do nas). Można je rozpatrywać w skali mikro (jednostki, małe grupy) lub skali makro (całe społeczności, rynki, gospodarki, etc). Generalnie rzecz ujmując: jest wszechobecne. Naukowcy twierdzą, że jako gatunek musieliśmy je rozumieć zanim jeszcze zaczęliśmy rozwijać własny język i kulturę, ponieważ współpraca była nam niezbędna do przeżycia.

Można powiedzieć, że jest ono tak wszechobecne jak powietrze, którym oddychamy. Może właśnie dlatego ignorujemy wagę zaufania? Ale wystarczy, żeby go zabrakło, abyśmy wyraźnie odczuli ten brak. Wyobraźmy sobie sytuację, w której nie możemy zaufać otaczającym nam ludziom: pilotowi samolotu do którego wsiadamy, że potrafi tym samolotem sterować, kucharzowi w restauracji, że składniki serwowanej nam potrawy będą jadalne. Albo jeszcze inaczej: wyobraźmy sobie, że nasi partnerzy biznesowi nie wypowiedzą do nas ani słowa prawdy podczas kilkugodzinnej rozmowy. Fakt, trudno to sobie wyobrazić, a takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Jednak właśnie w nich niemierzalna, ukryta obecność zaufania zaczyna się wyraźnie ujawniać.

Co nam mówi definicja

Zaufanie można zdefiniować jako efekt (czyli stan) psychologiczny, w którym akceptujemy (lub wyrażamy intencję, aby zaakceptować) naszą podatność na zranienie, bazując na pozytywnych oczekiwaniach na temat intencji i zachowań innych. Kryją się w niej dwa koncepty, o których nie mówi się wprost:

Po pierwsze: przyszłość jest w dużej mierze nieprzewidywalna. Nie da się na nią w pełni wpływać ani mieć co do niej pewności.

Po drugie: jesteśmy zależni od innych ludzi. Wiemy, że zaufanie do samego siebie psychologowie traktują jako model tego co przenosimy na innych, jednak w szerszym  oglądzie jest to zjawisko dotyczące innych ludzi, jako że są nam oni niezbędni do współpracy.

Zaufanie a wartość ekonomiczna

Czy, w takim razie, coś co zdaje się niemierzalne i tak nieuchwytne jak zaufanie ma swoją wymierną wartość ekonomiczną? Oczywiście, że tak. Już 30 lat temu, laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii – Kenneth Arrow – odwoływał się wprost do praktycznej, realnej wartości ekonomicznej zaufania. Argumentował, że powoduje ono wzrost efektywności systemów, co realnie przekłada się na korzyści ekonomiczne np. na możliwość produkowania większej ilości dóbr.

„Niemal każda transakcja handlowa zawiera element zaufania. Jego brak oznacza zacofanie gospodarcze”.

~Kenneth Arrow

Tradycyjne modele finansowe traktują zaufanie wyłącznie w ujęciu matematycznym. Towarzyszyło im założenie, że zarówno świat, w którym żyjemy jak i nasze decyzje są przewidywalne.  Tymczasem badania wskazują że zaufanie jest postrzegane bardziej jako zaangażowana (emocjonalnie) ocena sytuacji niż matematyczna kalkulacja. Dzięki tym badaniom wiemy, że czysto matematyczne podejście było dużym uproszczeniem, gdyż zaufanie posiada zarówno własności poznawcze (sposób w jaki myślimy o ryzyku) jak i afektywne (sposób w jaki odczuwamy).

Poznanie w emocjonalnej otoczce

To jak w końcu jest z tym zaufaniem? Jest raczej zjawiskiem emocjonalnym czy poznawczym (myślowym)? Odkrycia neuronauk wskazują, że jest ono dwojakie. Ponadto, oba procesy inaczej wpływają na to jak podejmujemy decyzje i muszą się ze sobą przeplatać, abyśmy dokonywali słusznych wyborów. Dobrym przykładem na zobrazowanie działania obu procesów jednocześnie jest sytuacja, w której wyrażamy jakiś nieracjonalny lęk. Z jednej strony ten lęk odczuwamy, a z drugiej potrafimy stwierdzić, że jest on nieracjonalny. Ale czy wiemy też, że taki lęk często prowadzi do niskiej jakości decyzji, nawet jeśli nasze myślenie nie zostało znacząco spowolnione przez emocje?

Warto zwrócić uwagę na dwa istotne aspekty związane z naszym funkcjonowaniem emocjonalnym, które mają bezpośrednie przełożenie na podejmowanie decyzji.

Często postrzegamy procesy emocjonalne jako przeciwieństwo racjonalności, coś co utrudnia nam efektywne decydowanie. W sytuacji silnych emocji faktycznie może tak być. Jednak naukowcy podkreślają, że emocje w wielu przypadkach wspierają rozumowanie: dobrze rozpoznana i ukierunkowana emocja może stanowić system wspierający dla procesu podejmowania decyzji.

Co istotne, emocje nie wpływają wyłącznie na reakcje fizjologiczne naszego organizmu. Mają też neurologiczny wpływ na nasz mózg i mogą wywierać bardzo subtelny wpływ na nasze decyzje w sposób, którego nawet nie jesteśmy świadomi. Większość wiedzy i umiejętności, które nazywamy wiedzą ukrytą, wpływa na podejmowane przez nas decyzje bez świadomego rozpoznania tego faktu (ile razy zdarzyło Wam się wracać do domu na tzw. „autopilocie”?).

Zaufanie i ryzyko niosą ze sobą zarówno procesy myślowe jak i emocjonalne, dlatego można w uproszczeniu powiedzieć, że zaufanie jest jak pigułka: z poznawczym wnętrzem i emocjonalną (afektywną) otoczką. Nazwijmy ją roboczo pigułką „z”.

Zaufanie i ryzyko na rynkach finansowych

Dlaczego mamy się w ogóle interesować tą poznawczo-emocjonalną pigułką? Weźmy pod uwagę dowody na to, że zaufanie jest cechą postrzeganego ryzyka. A postrzegane ryzyko – na równi z oczekiwanym zwrotem z inwestycji – napędza nasze działania inwestycyjne. Oznacza to, że poza racjonalnymi przesłankami, aby podjąć decyzję inwestycyjna (poznawcze wnętrze), (emocjonalna) otoczka pigułki musi być dla nas do zaakceptowania. Inaczej jej nie „przełkniemy”.

W realnym świecie finansów, który charakteryzuje się ogromną niepewnością, zaufanie doradcom finansowym, menedżerom czy urzędnikom jest wiarą, która wspomaga inwestycje skuteczniej niż prognozy inwestycyjne. Użyteczność prognoz nie podlega żadnej wątpliwości, jednak trzeba podkreślić, że zaufanie w ich źródło jest niezbędne. Drodzy doradcy, jeśli to czytacie – zadbajcie, aby Wasi klienci mieli podstawy, aby Wam ufać. Drodzy inwestorzy – słuchajcie swoich emocji równie uważnie jak myśli i wniosków z kalkulacji. W ten sposób pigułka „z” przyniesie Wam finansowe zdrowie.

Spodobał Ci się artykuł? Zasubskrybuj naszego bloga, aby nie przegapić następnych.

Reklamy

Powrót Króla

Jak donosi Bloomberg, inwestorzy powrócili i to ze zdwojoną siłą do Technology Select Sector SPDR Fund czyli największego ETFa śledzącego akcje spółek technologicznych. W zeszły czwartek (08.03) w wyżej wspomnianym funduszu zakupiono udziałów za prawie 616 milionów dolarów. Jest to najlepszy wynik tego instrumentu od grudnia 2011.

Podobnie stało się z innymi ETFami śledzącymi spółki technologiczne. Po najgorszych odpływach z ETFów w lutym, praktycznie wszystkie związane z technologią „odbiły się” i osiągnęły nowe rekordowo wysokie poziomy.

Część analityków obawiała się, że wprowadzenie ceł na importowane aluminium spowoduje spadek akcji Apple, które stanowią aż 14,2% portela Technology Select Sector SPDR Fund, jednak po notce analityczki Morgan Stanley Katy Huberty, w której stwierdziła, że cła nie powinny mieć większego wpływu na akcje amerykańskiego giganta, Apple zanotowało wzrost.

W najbliższych miesiącach raczej nie powinniśmy spodziewać się niczego innego jak dalszych wrostów technologicznych indeksów, a co za tym idzie ETFów, które je śledzą.

Poniżej przedstawiamy tabelkę z wynikami 4 najlepiej sobie radzących ETFów technologicznych.

16.03.18

Tabela: Capital Lab

Spodobał Ci się artykuł? Zasubskrybuj naszego bloga, aby nie przegapić kolejnych.

 

Źródła:

https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-03-09/world-s-largest-tech-etf-just-lured-in-heaps-of-cash-etf-watch

http://www.etf.com/XLK

http://www.etf.com/VGT

http://www.etf.com/IYW

http://www.etf.com/FTEC

Raport Rynkowy 03/2018

Polska: Bardzo pozytywne dane płyną z krajowego sektora przedsiębiorstw – średnie wynagrodzenie zbliża się do 5.000 PLN. Jak donosi Główny Urząd Statystyczny przeciętne wynagrodzenie w sektorze wyniosło w grudniu 4973,73 PLN – najwięcej w historii. Oznacza to wzrost o 7,3% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Dane te, połączeniu z rekordowym zatrudnieniem (wzrost względem listopada o 12 tysięcy, co przekłada się na wzrost zatrudnienia na poziomie 4,6%) oznacza, że krajowy rynek pracy ma się bardzo dobrze. Dowiedz się więcej


03-2018

Poprzedni Raport

Czy można legalnie zarabiać na marihuanie?

Mimo tego, że coraz więcej krajów, a w USA stanów, legalizuje czy to medyczną czy rekreacyjną marihuanę, w Polsce ten temat ciągle jest kontrowersyjny. Jednak ten artykuł nie ma na celu podniesienia dyskusji na temat legalizacji marihuany w Polsce a jedynie zwrócenie uwagi na ogromny potencjał inwestycji w firmy zajmujące się uprawą i dystrybucją konopii i ich pochodnych.

Do tej pory istniał tylko jeden ETF śledzący firmy związane z produkcją marihuany –  Horizons Marijuana Life Sciences ETF. Niestety handlować nim można tylko na giełdzie w Toronto. Jednak wyniki są tak dobre, że już w tym miesiącu wystartować ma nowy – ETFMG Alternative Agroscience ETF. Zanim przejdę do wyników pierwszego z wymienionych funduszy, garść faktów. Obecnie w 29 stanach i w dystrykcie Columbia została zalegalizowana medyczna marihuana a w 8 stanach i dystrykcie Columbia można zakupić marihuanę rekreacyjną. W samej Kalifornii, podatki ze sprzedaży medycznej marihuany dostarczają 50 mln dolarów rocznie, w Kolorado 163 mln (tutaj legalna jest także marihuana rekreacyjna). Tylko w samych Stanach Zjednoczonych przewiduje się, że wartość rynku przekroczy wartość 21 mld dolarów w 2021 roku.

Horizons Marijuana Life Sciences ETF urósł od swojego debiutu w kwietniu już 44% i wydaje się nie zwalniać. Biorąc pod uwagę, że coraz więcej stanów rozważa legalizację marihuany, warto rozważyć inwestycję w ten instrument lub jego „młodszego brata”, który ma debiutować już w tym miesiącu.

marijuana.PNG

Źródło: Morningstar

 

Spodobał Ci się artykuł? Zasubskrybuj naszego bloga, aby nie przegapić kolejnych.

 

Źródło:

https://www.etftrends.com/new-marijuana-etf-is-on-the-way/