Topowa 5 globalnych funduszy akcyjnych typu ETF – Marzec 2017

Wraz z końcem pierwszego kwartału 2017 roku zapraszamy do lektury naszego comiesięcznego zestawienia najlepszych funduszy inwestycyjnych typu ETF.

new blog layout pic (1200 *4000.png

Nasza pierwsza „topowa 5” uwzględnia fundusze inwestujące na globalnym rynku akcji w krajach rozwiniętych. Pod uwagę bierzemy takie kryteria jak średni zwrot z inwestycji w dłuższej perspektywie (3 lata), zwrot w krótkiej perspektywie (1 rok), Procentowy współczynnik całkowitych kosztów, w tym kosztów zarządzania (TER), odchylenie standardowe (SD) z okresu roku, czyli jak bardzo stopy zwrotu z inwestycji wahają się w stosunku do średniej, premia za ryzyko (return/risk), czyli współczynnik zysku na każdą jedną dodatkową jednostkę ponoszonego ryzyka, oraz wskaźnik odchylenia od indeksu, który śledzą zarządzający (Tracking Error). Wszystkie wyniki podawane są w procentach, a indeks, który śledzą fundusze to MSCI World Index.

Prezentowane zestawienie uwzględnia nie tylko stopy zwrotu w wybranych okresach, ale przede wszystkim kryteria takie jak odchylenie standardowe i tracking error, zatem, mimo że fundusz może sobie radzić świetnie i osiągnąć wysoką stopę zwrotu – w zestawieniu może nie wygrać, jeżeli nie śledzi indeksu dostatecznie dobrze, czy wahania są zbyt duże.

Poniżej prezentujemy listę zmiennych wraz z przypisanymi im wagami:

Tracking Error: 30% – jako że głównym założeniem inwestowania pasywnego jest śledzenie indeksu wysoki współczynnik błędu śledzenia będzie negatywnie przekładał się na ocenę funduszy.

Total Expense Ratio: 25% – całkowite koszty funduszu idealnego powinny być możliwie niskie, stąd wysoką wagę przywiązujemy do tego parametru.

Zwrot z inwestycji (1rok): 5% – Inwestując pasywnie inwestujemy długoterminowo. Wysokie stopy zwrotu w ciągu roku, połączone z wysokim współczynnikiem Tracking Error sugerują aktywne zarządzanie funduszem.

Zwrot z inwestycji (3 lata): 20% – Dopiero 3 letni horyzont inwestycyjny pozwala ocenić, jak radzą sobie zarządzający w replikacji zachowania indeksu.

Odchylenie standardowe: 20% – Odchylenie standardowe jest jedną z miar zmienności inwestycji, a co za tym idzie – ryzyka. Im niższy współczynnik odchylenia standardowego, tym niższe wahania kursów i w konsekwencji ryzyko związane z inwestycją.

1. Lyxor UCITS MSCI World D-EUR

Nasze zestawienie wygrywa Lyxor UCITS MSCI World D-Eur. Fundusz ten najlepiej poradził sobie w długim terminie osiągając 51,36% zwrotu. Mimo, iż zestawienie bardzo duży nacisk kładzie na tracking error i Total Expense ratio, przypisując im aż 55% (a uwzględniając odchylenie standardowe jest to aż 75%), nieznacznie wyższy zysk niż drugie w zestawieniu Amundi, przy bardzo solidnych wartościach pozostałych kryteriów pozwolił Lyxorowi zdobyć najwyższy stopień podium. 

2. Amundi MSCI World UCITS – EUR

Drugi w zestawieni fundusz to Amundi MSCI World UCITS. Przegrał nieznacznie, osiągając bardzo zbliżony wynik do zwycięzcy. Nieco gorsze zachowanie w krótkim terminie przeważyło falę zwycięstwa na niekorzyść Amundi.

3. Lyxor UCITS MSCI All Country World C-EUR

Drugi fundusz Lyxora, UCITS All Country World poradził sobie nieco gorzej niż zwycięzcy tego miesięcznego zestawienia. Mimo mniejszego odchylenia standardowego i nieco niższego parametru Tracking error fundusz ten początkowo wydawał się pretendentem do tytułu, lecz wyższe koszty i nieco niższe stopy zwrotu wystarczyły na zajęcie trzeciego miejsca.

4. iShares STOXX Global Select Dividend 100 (DE)

iShares to jeden z potentatów na rynku funduszy, w tym funduszy typu ETF. Doświadczenie widać w stabilnych zyskach i niskim Tracking Error, ale nieco wyższe koszty zarządzania, niż na przykład u Lyxora, sprawiają, że iShares w tym miesiącu musi się zadowolić pierwszym miejscem za podium.

5. UBS ETFs plc – MSCI USA SF UCITS (USD) A-acc

Mimo bardzo solidnych zysków w terminie roku I zdecydowanie najniższych kosztów zarządzania, UBS MSCI USA SF UCITS zajmuje ostatnie miejsce naszej topowej piątki. Głównym powodem jest słabsze zachowanie w dłuższym terminie (trzech lat) – podczas gdy najlepsi konkurenci osiągnęli przeszło 51 procent zwrotu, UBS wypracował „ledwie” 32,15%. Wyższe niż w przypadku konkurencji odchylenie standardowe sugeruje ponadto, że fundusz nieco gorzej radzi sobie z podążaniem za indeksem. Mimo, że fundusz zajmuje 5 miejsce tego zestawienia, jego wyniki w krótkim okresie, oraz niskie koszty sprawiają, że będziemy mu się bacznie przyglądać.

graph1

graph2

ETFy, czyli trochę inne fundusze

for blog post ETF

Rynek inwestycji obfituje w różne produkty. Od instrumentów strukturyzowanych (lokaty połączone z elementem inwestycyjnym – najczęściej wartość części inwestycyjnej równa jest wartości odsetek, które lokata wypracowuje, przez co możliwe jest osiągnięcie stuprocentowej gwarancji zainwestowanego kapitału), poprzez fundusze inwestycyjne, akcje, obligacje, czy też instrumenty pochodne. Mnogość instrumentów początkującego inwestora wprowadzić może co najmniej w zakłopotanie.

W ostatnich postach omówiliśmy kilka zalet inwestowania pasywnego, dziś przyjrzymy się podstawowym różnicom pomiędzy ETFami (ang.: Exchange Traded Funds), a instrumentami często i chętnie polecanymi przez doradców inwestycyjnych – funduszami inwestycyjnymi.

Fundusze inwestycyjne i ETFy z punktu prawnego mają zbliżoną konstrukcję – zbierają pieniądze od inwestorów po to, aby zainwestować je w instrumenty finansowe. Najistotniejsza różnica z punktu prawa to fakt, iż tytuły uczestnictwa w ETF-ach – czyli potwierdzenie zainwestowania środków w ramach funduszu – są same w sobie papierami wartościowymi, podczas gdy certyfikaty uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych – nie. Dzięki temu, ETFy mogą być notowane na giełdzie papierów wartościowych, podobnie jak akcje.

Co istotne, w przypadku funduszy inwestycyjnych to zarządzający podejmuje decyzje, które instrumenty i w jakiej proporcji należy wybrać. Powoduje to, że koszty zarządzania są wysokie (w przypadku funduszy akcyjnych wynoszą nawet 4% stanu inwestycji w skali roku z racji właśnie aktywnego zarządzania). Zadaniem ETFu jest pasywna replikacja zachowania i składu wybranego indeksu, przez co koszty zarządzania są niskie (rzędu 0,15% dla krajowych ETFów). W obu przypadkach dochodzą jeszcze prowizje za transakcje i opłaty za rachunek, jednak dokładne wartości uzależnione są od wybranego rachunku i domu maklerskiego.

Co więcej, w przypadku funduszy inwestycyjnych, to zarządzający wybiera odpowiedni moment zakupu czy sprzedaży posiadanych instrumentów, zatem wpłacenie pieniędzy na rachunek inwestycyjny nie zawsze wiąże się z natychmiastowym zakupem jednostek uczestnictwa wybranych funduszy – pieniądze mogą zostać zainwestowane nawet z kilkudniowym opóźnieniem. W przypadku ETFów zainwestowanie środków od razu skutkuje zakupem tytułu uczestnictwa – czyli rozpoczęciem inwestycji.

Z punktu widzenia składu portfela inwestycyjnego fundusze i ETFy różnią się diametralnie. Fundusz może zawierać dowolny zestaw akcji, obligacji czy lokat i ciągle go zmieniać, podczas gdy ETFy mają z góry zdefiniowany skład i proporcje (odwzorowujące parametry indeksu).

Ostatnia różnica dotyczy wyników osiąganych przez oba typy instrumentów. Jak wskazują badania, pasywne zarządzanie w długim terminie zwykle przynosi korzystniejsze rezultaty niż zarządzanie aktywne. Częściowo jest to spowodowane niższymi opłatami, ale przede wszystkim taki stan rzeczy wynika z charakterystyki rynków finansowych. Jak wspominaliśmy w poprzednich postach – ledwie niewielkie grono zarządzających jest w stanie stale osiągać wyniki lepsze niż indeks, z którym się porównują. Po uwzględnieniu kosztów ponoszonych przez Klienta to grono staje się jeszcze bardziej elitarne.

Podejmując decyzję o zainwestowaniu środków warto zatem rozważyć fundusze notowane na giełdach (ETFy), gdyż osiągając porównywalne stopy zwrotu mogą one zaoferować niższe opłaty za zarządzanie i tym samym ułatwić osiągnięcie zysku. Są też bardziej przejrzyste, jeśli chodzi o skład inwestycji, a sama ich konstrukcja sprawia, iż inwestując w jeden tylko ETF inwestujemy w całe spektrum spółek, ograniczając tym samym ryzyko związane z inwestycją.

Jeśli spodobał Ci się artykuł, zasubskrybuj naszego bloga aby nie przegapić kolejnych.

Indeks zysków

 

Podejmując decyzję o inwestowaniu każdy, niezależnie od doświadczenia czy posiadanej wiedzy, zastanawia się jaki instrument wybrać. Na samym głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie notowane są 382 spółki. Inwestorzy mogą też wybierać spośród mnogości akcji z rynków równoległych, NewConnect, funduszy inwestycyjnych, obligacji. Pomnożywszy ilość możliwości przez dziesiątki rynków zagranicznych Inwestorzy niejednokrotnie stają przed poważnym wyzwaniem.

Jedną z alternatyw do klasycznych, aktywnych form inwestowania kapitału są ETFy (ang.: Exchange Traded Funds) – fundusze inwestycyjne inwestujące w akcje, obligacje czy inne fundusze, ale notowane są na giełdzie (podobnie jak akcje). Cena jednej „akcji” takiego funduszu zależy od gry popytu i podaży, jak i od wyniku składowych portfela, w który dany ETF inwestuje.

Co szczególnie istotne dla inwestorów, ETFy bardzo często za zadanie mają nie „pobić” rynek (osiągnąć stopę zwrotu wyższą niż wskaźnik, z którym się porównują), a naśladować zachowanie indeksu. Dzięki temu ETFy osiągają wyniki bardzo zbliżone do indeksu. Taka strategia nie przyniesie wysokich zysków w krótkim terminie, ale jak wskazują badania Eugena Famy z 1970 roku (dotyczące efektywności informacyjnej rynku, cena danego instrumentu zawiera w sobie wszelkie informacje dostępne dla inwestorów, a wszelkie odstępstwa od tej reguły są natychmiast wykorzystywane przez inwestorów, którzy te różnice dostrzegają – doprowadzając ceny instrumentów to uczciwej wartości – ang.: fair value) w długim terminie prawie niemożliwe jest stałe osiąganie wyników lepszych od tych, osiąganych przez rynek.

W rezultacie, o ile w krótkim terminie możliwe jest wykorzystanie chwilowych wahań akcji w celu osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków, o tyle uśredniając wyniki (czasem się wygrywa, czasem przegrywa) z reguły w długim okresie nie jest możliwe „pobicie” rynku.

Inwestowanie pasywne, czyli na przykład inwestowanie w ETFy odwzorowujące zachowanie indeksu ma jeszcze jedną korzyść. Jako że indeksy zawierają w sobie czasami nawet kilkaset akcji spółek z całego świata (dla przykładu: ETF na światowy indeks – MSCI World to przeszło 1600 akcji, natomiast na kraje rozwijające się – MSCI Emerging Markets zawiera ich przeszło 800), Inwestor zyskuje nie tylko dostęp do globalnego rynku finansowego w jednym instrumencie, ale przede wszystkim ogranicza ryzyko niemal do zera poprzez efekt dywersyfikacji, czyli uodpornienia portfela inwestycyjnego na wahania pojedynczych jego składowych. Zatem w przypadku, gdy jedna z 1600 spółek wchodzących w skład MSCI World Index znajdzie się w trudnej sytuacji, efekt widoczny w indeksie będzie minimalny.

Ponadto, dzięki dość jasnemu zadaniu stawianemu przed zarządzającym funduszem (replikacja zachowania indeksu) znacząco ograniczone są koszty zarządzania (w przypadku akcyjnych funduszy inwestycyjnych w Polsce niejednokrotnie sięgają one 4% aktywów rocznie, w przypadku najlepszych ETFów jest to około 0,03%).

Połączenie niskich kosztów ze stabilnym zyskiem i ograniczonym ryzykiem czyni z ETFów ciekawą alternatywę dla klasycznych form inwestowania, a każdy kto rozważa długoterminowe oszczędzanie powinien przyjrzeć się im bliżej.

 

Nie łudź się, że wiesz, co fundusze robią z Twoimi pieniędzmi!

Cała prawda o tym, jak tracimy pieniądze
W ostatnim wpisie pisaliśmy na jakie rzeczy należy zwrócić uwagę przy wyborze funduszu inwestycyjnego. Dzisiaj przyjrzymy się dlaczego zamiast zyskiwać, bardzo często na nich tracimy.

Rodzaje funduszy inwestycyjnych
Na rynku istnieje wiele funduszy, które różnią się pomiędzy sobą strategiami. Istnieją fundusze akcyjne globalnych rynków rozwiniętych, które inwestują w spółki notowane w najbardziej rozwiniętych krajach takich, jak USA, Niemcy, Francja, czy Japonia, fundusze akcyjne globalnych rynków wschodzących, które lokują środki albo w inne fundusze o tym samym profilu, albo w papiery wartościowe spółek notowanych na rynkach wschodzących, takich jak: Chiny, Indie, Afryka, Rosja, czy też Turcja.

Jeżeli nie chcemy inwestować w fundusze akcyjne, możemy inwestować w fundusze obligacji. Również w tym segmencie istnieją fundusze dłużne rynków rozwiniętych, jak i rynków wschodzących, które inwestują w papiery dłużne spółek na poszczególnych rynkach. Najczęściej powyższe fundusze inwestują w duże i średnie spółki. Fundusze te często są zdywersyfikowane pod kątem geograficznym, jak również sektorowym.

Na rynku można spotkać również fundusze, które inwestują w konkretne spółki, np. fundusze spółek dywidendowych (wypłacających dywidendę), albo tylko w spółki wzrostowe (mając nadzieję na zysk wynikający z dużego wzrostu ceny papierów tych spółek). Ostatnio można również spotkać na rynku fundusze bardziej wyspecjalizowane, które inwestują w np. spółki medyczne, farmaceutyczne, czy zdrowia i biotechnologii. Oczywiście celem tych funduszy jest taka realizacja strategii, która pozwoli im na wygenerowanie pozytywnego α, czyli takiego zysku, który jest wyższy niż oferuje rynek (zysk, który mielibyśmy inwestując w indeks giełdowy).[1]
Indeks, który jest swoistym benchmarkiem dla poszczególnych strategii funduszy, np. jeżeli fundusz inwestuje w duże i średnie spółki polskie, benchmarkiem dla takiego funduszu jest WIG; z kolei dla dużych spółek w krajach europejskich będzie to MSCI EMU.
Jeśli chcemy poznać benchmark dla jakiegoś funduszu, wystarczy zajrzeć w jego opis.

Istnieją także fundusze indeksowe, o których już wspominaliśmy. Fundusze te próbują odwzorować zachowania indeksu, nie inwestują jednak we wszystkie papiery, które ten indeks tworzą. Byłoby to zarówno trudne, jak i kosztowne. W praktyce fundusz taki próbuje odwzorować taką samą ekspozycję na ryzyko, jak indeks giełdowy. Jednakże każdy fundusz ma swoją strategię, jak tę ekspozycję zrealizować. Najczęściej decyduje się na taki dobór papierów wartościowych i ich udziały, które będą reagowały podobnie, jak indeks giełdowy. Inne realizują swoje strategie przy wykorzystaniu instrumentów terminowych. Należy jednak pamiętać, że istnieje ryzyko, że nawet jeżeli ekspozycja na ryzyko funduszu jest taka sama, jak indeksu giełdowego, rentowność naszej inwestycji może być lepsza albo gorsza w zależności od tego, jak dany fundusz dobiera portfel papierów wartościowych do realizacji swojej strategii.

Jak jest realizowana strategia funduszu? – jedna wielka niewiadoma
Informacja w jaki sposób zarządzający funduszem dobierają papiery wartościowe do swojej strategii jest poufna, Dla przykładu: jeden z funduszy, którego celem jest odzwierciedlenie indeksu zawierającego spółki z krajów rozwijających się pisze:
Nie mniej niż 60% aktywów funduszu inwestowane jest w instrumenty udziałowe i kontrakty terminowe na akcje lub indeksy giełdowe głównie będące przedmiotem obrotu w krajach zaliczanych do tzw. rynków wschodzących oraz jednostki i tytuły uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, inwestujące w instrumenty udziałowe i kontrakty terminowe na akcje lub indeksy giełdowe będące przedmiotem obrotu w tych krajach“.
Inny fundusz, który inwestuje w spółki w krajach rozwiniętych mówi:
Główną kategorię lokat funduszu stanowią udziałowe papiery wartościowe spółek o wzrostowym profilu działalności, posiadające unikalne przewagi konkurencyjne, dominujące w swoich sektorach lub branżach. Stanowią one co najmniej 80% aktywów. Pozostała część środków inwestowana jest w dłużne papiery wartościowe, instrumenty pochodne, tytuły uczestnictwa oraz depozyty bankowe“.
Z opisów tych nie dowiemy się, o jakie papiery wartościowe chodzi. Dlatego możemy założyć, że sukces funduszu w dużej mierze determinowany jest doświadczeniem zarządzającego, umiejętnościami oraz jego intuicją, aby portfel papierów oraz „market timing”, które dobiera do realizacji swojej strategii determinował wysokie α.

 Alfa powinna być oceną zarządzającego a nie funduszu 
A teraz proszę sobie wyobrazić, że inwestujemy w fundusz z wysokim  α, a zarządzający naszego wybranego funduszu przechodzi do innego funduszu. Dlatego α de facto powinna być przypisana nie dla funduszu, ale bardziej dla zarządzającego.
Kiedyś w Polsce istniał rating Forbes-Inwestor-SEENDICATOR, który oceniał zarządzających funduszy miarą α. Okazało się, że na przełomie trzech lat (od 30 czerwca 2005 r. do 30 czerwca 2008 r., kiedy badanie było robione) tylko 5 z 13 zarządzających funduszami akcji polskich, którzy wzięli udział w badaniu było w stanie zrealizować pozytywny wynik α. Pięciu zarządzających wygenerowało wynik negatywny, a pozostała trójka – równy indeksowy. Jest to potwierdzenie tego, o czym pisaliśmy – bardzo trudno jest pobić rynek i w długiej perspektywie udaje się to tylko nielicznym. Wybierając jednak fundusze zarządzane aktywnie narażamy się na wysokie ryzyko, które nie tylko zależy od umiejętności i doświadczenia zarządzającego, ale również od jego szczęścia. Niemniej jednak warto trochę poczytać, kim jest osoba, która będzie zarządzała naszymi pieniędzmi.

 Ponad 80% α zjadają nam koszty za zarządzanie funduszem
Ostatnie badania pokazują, że zarabianie na funduszach jest sprawą trudną. Wynika to z tego, że największą część zarobku jest nam zabierana przez opłaty, które trafiają do funduszu, a w szczególności do zarządzającego funduszem.
Financial Times (12 lipiec 2016: „The hedge fund fee structure consumes 80% of alpha”) podał, że 80 procent alfy idzie do funduszu jako suma różnych opłat.
W Polsce ten wskaźnik jest najprawdopodobniej wyższy. Dlatego nie ma co się dziwić, że nawet jeżeli zainwestujemy w jakiś fundusz bardzo często zamiast zyskiwać, to tracimy.

Dlaczego?
Po pierwsze, inwestując w fundusze aktywne jesteśmy w dużej mierze zależni od szczęścia (nie ujmując absolutnie umiejętnościom i doświadczeniu zarządzających).
Po drugie, wygenerowanie pozytywnej alfy przez długi okres czasu jest prawie niemożliwe. Po trzecie, po odliczeniu kosztów, które w większości trafiają do zarządzającego funduszem okazuje się, że dla nas zostaje niewiele, a często nic.

Co zrobić?
Myśląc o inwestowaniu oszczędności powinniśmy inwestować w fundusze pasywne.
Są one obarczone niższym ryzykiem, gdyż ich celem jest odwzorowanie indeksu giełdowego.
Jak wybrać taki fundusz?
Nasze sugestie przedstawiliśmy w poprzednim wpisie. Warto pamiętać, że fundusze ETF pozwalają na ograniczenie kosztów, które w innych przypadkach „oddajemy” zarządzającym. W Polsce niestety istnieją tylko trzy rodzaje ETF, nie pozostawiając nam dużego wyboru.
Na szczęście na rynku europejskim pojawiło się dużo nowych Fintechów, które zezwalają na inwestowanie w najróżniejsze ETFy.
 Pamiętaj: im mniejsza prowizja, tym więcej pieniędzy zostaje w Twojej kieszeni!

W artykule pomijamy fundusze pieniężne, których głównym celem jest ochrona wartości pieniądza, jak również inne fundusze, których celem jest ochrona wartości kapitału.