Ile mogła zarobić NASA gdyby poszła inną drogą?

12 kwietnia 1981 roku odbył się pierwszy w historii start promu kosmicznego. Misja STS-1 trwała dwa dni, w ciągu których prom Columbia okrążył Ziemię 36 razy. Start planowany był na 10 kwietnia, jednak z powodu problemów technicznych został opóźniony i wypadł dokładnie w 20 rocznicę pierwszego załogowego lotu w kosmos. Obsadę misji STS-1 stanowili: dowódca misji John W. Young oraz pilot Robert L. Crippen.

Space Transportation System był programem, który miał na celu stworzenie nowych pojazdów kosmicznych wielokrotnego użytku – krótko mówiąc tańszych w eksploatacji od rakiet. Jego początki sięgają jeszcze lat 60. XX wieku. Początkowo zakładano, że nowe pojazdy będą służyły do rozwoju stacji kosmicznych, transportu ludzi i sprzętu na LEO (niska orbita okołoziemska), a także do lotów na Księżyc i na Marsa. Jednak wraz z upływem czasu, spadkiem zainteresowania opinii publicznej eksploracją kosmosu, a także zamknięciem programu Apollo, budżet NASA został bardzo ograniczony co skłoniło agencję do szukania środków na ukończenie projektów. Do wspólnej pracy udało się przekonać USAF (amerykańskie siły powietrzne), które jednak porzez swoje wymagania co do możliwości promów (chodziło między innymi o wynoszenie na orbitę ciężkich satelitów szpiegowskich) sprawiły, że koszty budowy jak i eksploatacji urosły do niebotycznych rozmiarów.

Wahadłowce miały możliwość wyniesienia na LEO około 29 ton sprzętu i zaopatrzenia. Dla porównania rakieta Saturn V, którą wykorzystywano w programie Apollo – 140 ton. Koszt startu promu kosmicznego wynosił średnio 1,3 mld dolarów. Dla porównania koszt projektu MER (misja dwóch łazików na Marsie), wraz z budową, wystrzeleniem i 90-dniową misją pierwotną obu łazików, wyniósł 820 mln dolarów. Wystrzelenie ciężkiej rakiety Tytan IV w konfiguracji zdolnej do wyniesienia 21 680 kg wynosi do 350 mln dolarów, a koszt wystrzelenia wcześniej wspomnianego Saturna V 1,16 mld dolarów.

Promy odbyły 134 misje, czyli teoretycznie mogły w tym czasie wynieść na orbitę 3 886 ton ładunku. Gdyby do tego samego wykorzystywać rakiety Tytan IV, NASA musiałaby przprowadzić 180 misji tych rakiet. Jednak jeśli spojrzymy na koszty, wyniesienie takiego ładunku przy użyciu STS kosztowałoby 174,2 mld dolarów, a przy użyciu rakiet Tytan IV – 63 mld dolarów. Różnica jest ogromna! Gdyby NASA zamiast promów wykorzystywała rakiety Tytan IV i zaoszczędzone 111,2 mld dolarów zainwestowała w indeks S&P500 (lub w któregoś z ETFów śledzących ten indeks) dysponowałaby dzisiaj kwotą w wysokości 2,21 BILIONA dolarów.

Pisząc o Columbii nie sposób nie wspomnieć o jej ostatniej misji oznaczonej STS-107 w 2003 roku, która zakończyła się katastrofą promu i śmiercią całej siedmioosobowej załogi. Na 134 misje tylko 2 zakończyły się niepowodzeniem – wyżej wspomianej Columbii oraz wcześniej, w 1986 roku promu Challenger ( eksplozja w 73 sekundzie po starcie) – co daje ponad 98 procetowy współczynnik udanych misji.

Jednak niezależnie od tego, że promy nie do końca spełniły swoje zadanie, którym było przede wszystkim obniżenie kosztów lotów kosmicznych, to z pewnością są barwną częścią naszej kosmicznej historii. Odegrały ważna rolę przy budowie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (34 misje), naprawie teleskopu Hubble’a (4 misje) oraz wielu misjach badawczych, dzięki którym trochę lepiej poznaliśmy otaczający nas świat.

Reklamy

Raport Rynkowy 06/2018

Spadki na światowych giełdach, odbicie na kryptowalutach, ETFy rosną w siłę. To był ciekawy tydzień. Przeczytaj co jeszcze działo się na świecie w naszym raporcie!

 

Zrzut ekranu 2018-02-13 o 18.20.26

Poprzedni Raport

Finansówka

17623075_10158547186815613_1341351062_o

Już jest, najnowsza Finansówka! Mamy wielką przyjemność mogąc podzielić się z Wami najlepszymi artykułami jakie przeczytaliśmy w tym tygodniu.
Bardzo ciekawy artykuł o funduszach i ciekawostkach z nimi związanych znajdziecie na CFA Institute
 
UOKiK zajął się Forexem. Jeżeli chcecie wiedzieć jaką wydał opinię przeczytajcie ten artykuł na Business Insider Polska
 
Kolejny duży gracz z amerykańskiej giełdy zdecydował się na ETFy. Więcej informacji znajdiecie na ETF Database
 
Ceny ropy znowu spadają. Co na to OPEC? Przeczytacie o tym na Business Insider Polskahttp://bit.ly/BIP-ropa
 
Analiza rynku ETFów i zalet tych instrumentów dostęna jest na The Economic Times

Finansówka

17623075_10158547186815613_1341351062_o

 

Już jest, najnowsza Finansówka! Mamy wielką przyjemność mogąc podzielić się z Wami najlepszymi artykułami jakie przeczytaliśmy w tym tygodniu.
 
Jeżeli interesuje was jaki wpływ na giełdę wywarły ETFy, koniecznie przeczytajcie ten artykuł w Bloomberg Markets
 
O samym rynku ETFów i „niszowych” ETFach przeczytacie na ABC Newshttp://abcnews.go.com/Business/wireStory/hiding-etf-48884622
 
Mamy nowy trend wśród banków. Nasza prof. Aneta Hryckiewicz skomentowała tę sytuację dla Forbes.pl
 
Na Bloomberg Markets przeczytacie o ostatnich wydarzeniach na amerykańskiej giełdzie
 
Jak działają ETFy i czy opłaca się w nie inwestować? Swoją opinię na ten temat wyraził ostatnio Bankier.plhttp://www.bankier.pl/wiadomosc/Inwestowanie-przez-ETF-y-7534977.html
Spodobał Ci się artykuł? Zasubskrybuj naszego bloga żeby nie przegapić następnych.