5 pułapek emocjonalnego inwestowania [INFOGRAFIKA]

906541871

Człowiek musi zrozumieć, że nie jest doskonały

Każdy z nas, kto decyduje się na pomnożenie swoich oszczędności na giełdzie często drży ze strachu, gdy widzi spadające indeksy giełdowe. Z drugiej strony cieszy się, jak indeksy idą do góry. Wtedy właśnie zapominamy o najważniejszej zasadzie inwestycyjnej, o której ostatnio pisaliśmy, że w inwestowaniu oszczędności musimy przyjmować perspektywę długoterminową. Dlatego żadne zmiany na giełdzie, które są reakcją na bieżące wydarzenia np. wybory w USA nie powinny w żaden sposób wpływać na nasze decyzje inwestycyjne. Tylko w ten sposób możemy ograniczyć nasze ryzyko inwestycyjne. Piszemy o tym szczególnie teraz, gdyż media będą nawoływały do podjęcia różnych decyzji, w zależności od postępującej sytuacji (albo sprzedaży papierów wartościowych albo inwestowania na giełdzie). Dlaczego tak się dzieje, że o tym zapominamy?

Jesteśmy w stanie przewidzieć, jak się zachowasz

Początkującemu entuzjaście rynków finansowych inwestowanie często kojarzy się ze żmudnymi analizami, skomplikowanymi wykresami oraz informacjami, z których każda może mieć wpływ na zachowanie ceny. Zaczyna zatem robić to, co jego zdaniem robi każdy profesjonalny inwestor – czyta, analizuje, aż wreszcie podejmuje swoją pierwszą decyzję. Istnieje spora szansa, że droga jaką właśnie rozpoczął będzie wyglądać tak:

Obraz

Niestety emocje biorą górę! 

Nasz początkujący inwestor jest pełen optymizmu. Gdy cena obiera kierunek, zgodny z jego założeniem, zaczyna odczuwać pozytywne emocje oraz radość z podjętej decyzji. Po pewnym czasie dociera do punktu euforii – miejsca, w którym szanse na racjonalne myślenie są najmniejsze. W tym momencie zadowolenie z siebie i chęć zarobienia jeszcze więcej biorą górę, utrudniając mu korzystne zamknięcie transakcji. Gdy cena zaczyna zawracać, inwestor ignoruje ten sygnał, wierząc że to tylko chwilowa korekta. Spadki stają się coraz większe, a emocje jakie go przepełniają są zupełnym przeciwieństwem tego, co odczuwał dotychczas. W momencie, gdy osiągnięta strata staje się za trudna do zaakceptowania inwestor zamyka transakcję, bojąc się o utratę jeszcze większej części kapitału. Wkrótce cena zaczyna iść w górę, a inwestor obserwując wykres z boku żałuje podjętej decyzji.

Jak się przed tym ustrzec? 

Należy zapamiętać jedną z najważniejszych zasad inwestowania, że emocje nie są sprzymierzeńcem dobrych decyzji inwestycyjnych. Decyzje pod wpływem emocji często kończą się stratą a my decydujemy się zakończyć naszą przygodę z inwestowaniem. Sytuacja może być odwrotna, jeżeli:  1) stworzymy odpowiedni portfel, który będzie odzwierciedlał nasze preferencje inwestycyjne i tolerancję na ryzyko; 2) pamiętali o długoterminowej perspektywie. W takim przypadku zrelaksowani możemy tylko obserwować, co się dzieje i „śmiać się” z tych, którzy zapominają o tych zasadach. W długiej perspektywie zawsze będziemy wygrani!

Co to jest plan finansowy?

Wielu z nas zastanawia się, w jaki sposób uzbierać kwotę, która pomoże nam spełnić nasze cele finansowe. Tymi celami może być kwota potrzebna na zakup komputera, samochodu, czy też mieszkania. Umiejętnie inwestując nasze odłożone pieniądze możemy uzyskiwać profity, które będą nas przybliżały do naszego celu. Zatem w jaki sposób zacząć oszczędzać i jak inwestować oszczędności?

Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy zrobić, to założyć sobie nasz główny cel finansowy. Na co potrzebuję i jaką kwotę będę potrzebować, aby ten cel zrealizować. Jeżeli chcę kupić samochód, to mój cel finansowy, jaki potrzebuję osiągnąć to kwota na ten zakup – niech będzie to 25 000 zł.

Wielu z nas zastanawia się, w jaki sposób uzbierać kwotę, która pomoże nam spełnić nasze cele finansowe. Tymi celami może być kwota potrzebna na zakup komputera, samochodu, czy też mieszkania. Umiejętnie inwestując nasze odłożone pieniądze możemy uzyskiwać profity, które będą nas przybliżały do naszego celu. Zatem w jaki sposób zacząć oszczędzać i jak inwestować oszczędności?

Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy zrobić, to założyć sobie nasz główny cel finansowy. Na co potrzebuję i jaką kwotę będę potrzebować, aby ten cel zrealizować. Jeżeli chcę kupić samochód, to mój cel finansowy, jaki potrzebuję osiągnąć to kwota na ten zakup – niech będzie to 25 000 zł.

Zasada 1: Postaw sobie cel finansowy

Kolejną rzeczą, jaką powinniśmy wziąć pod uwagę to horyzont czasowy. Kiedy chcę kupić ten samochód? Za rok, dwa, a może trzy. Należy pamiętać o ważnej zasadzie w finansach, a mianowicie: im dłuższy horyzont czasowy, tym prawdopodobieństwo zarobków jest wyższe,  możemy zarobić. Nawet jeżeli nasze inwestycje okazały się nietrafione, to w dłuższym horyzoncie czasowym dajemy szansę na odrobienie strat, które ponieśliśmy. Dlatego chcąc inwestować nasze oszczędności na rynku kapitałowym (a powinniśmy!!!!), nie powinniśmy myśleć o krótszym horyzoncie czasowym niż trzy (a najlepiej pięć) lata. Poniżej wykres potwierdzający, to o czym piszę:

Picture
Źródło: Dimensional Fund

Wykres pokazuje, ile zarobilibyśmy, gdybyśmy zainwestowali 1 funta na giełdzie w Wielkiej Brytanii w zależności od rodzaju spółek. Kolor szary natomiast pokazuje wzrost cen (czyli inflację).

Można zauważyć, że im dłuższy horyzont czasowy, tym więcej byśmy zarobili, inwestując początkowo 1 funta. Co więcej, można również zauważyć, że stopa zwrotu z inwestycji jest wyższa aniżeli stopa inflacji, którą możemy założyć na bezpiecznym poziomie 3%. Jest to druga zasada budowania planu oszczędnościowego:

Zasada 2: Rynki kapitałowe nagradzają długoterminowych inwestorów, dlatego przy budowaniu swoich planów oszczędnościowych zakładaj horyzont nie krótszy niż trzy lata.

Pamiętaj, że w tym czasie rynki mogą również zaliczyć spadki. Ale ważne jest, aby nie kierować się emocjami i twardo trzymać się swoich długoterminowych postanowień (o wpływie emocji na nasze inwestycje w oddzielnym wpisie).

Następną rzeczą, jaką powinno się zrobić przy tworzeniu planów oszczędnościowych to założyć kwotę, jaką należy (czy też mogę) odkładać, aby zrealizować zamierzony cel finansowy, np. ten zakup samochodu. Często dzieli się kwotę, jaką potrzebujemy przez liczbę lat, aby wiedzieć się, ile mamy co miesiąc odkładać. Np. jeżeli chcemy kupić samochód za 25 000 za trzy lata, to wiele osób dzieli 25 000 zł przez 3 lata*12 miesięcy, aby wiedzieć, ile co miesiąc trzeba odkładać: 25 000/36, co daje nam 700 zł miesięcznie. Jest to błędne podejście, gdyż nie uwzględnia zmiany wartości pieniądza w czasie (700 zł dzisiaj nie będzie warte tyle samo za 3 lata, chociażby ze względu na inflację). Raczej powinniśmy założyć, ile jesteśmy w stanie odłożyć, aby ten samochód kupić, a później powinniśmy się zastanowić, jak zainwestować, aby reszta, co nam brakuje zapracowała na nas. Dlatego:

Zasada 3: Zakładamy, ile realnie możemy, co miesiąc odkładać na nasz cel finansowy.

Należy zauważyć, że tutaj logika jest trochę inna. Najpierw określam, ile potrzebuję, a później jak zainwestować, aby te brakujące środki zdobyć. Należy jednak pamiętać o bardzo ważnej zasadzie. Pieniądze nie spadną nam z drzewa! Umiejętnie inwestując możemy uzyskać dużo więcej niż oferują nam banki, ale nie możemy liczyć, że będą to olbrzymie zyski, które z drobnych oszczędności pozwolą nam kupić Jaguara.

Zasada 4: Inwestujemy oszczędności, tak, aby przybliżyć się do naszego planu finansowego.  
Przy inwestowaniu jednak musimy wziąć pod uwagę wiele różnych aspektów, ale najważniejszy z nich to nasza skłonność do ryzyka. I nie jest to bynajmniej, to czy lubię ryzyko, czy nie, ale raczej, czy mogę te ryzyko podjąć. I o tym w następnym wpisie. Dlatego ostatnią zasadą, jaką powinniśmy się kierować, to:

Zasada 5: Tworzę portfel inwestycyjny, który będzie odpowiadał ryzyku, jakie mogę podjąć.