Jak inwestować, kiedy stopy procentowe się zmieniają? cz. I

Ostatnio dużo się mówi o zmianach polityki monetarnej na świecie. W Polsce „Rada Polityki Pieniężnej postanowiła utrzymać stopy procentowe na tym samym poziomie” a „FED zdecydował się podnieść stopy procentowe o 0,25 punktu procentowego”. Ale co to tak naprawdę dla nas, jako inwestorów oznacza? Czy powinniśmy dostosowywać nasze portfele inwestycyjne do tych informacji i jak zachowują się poszczególne instrumenty w zależności od polityki monetarnej? Postaram się odpowiedzieć na te pytania w tej krótkiej serii artykułów.

Polityka monetarna ma olbrzymi wpływ na sytuację na rynkach finansowych, a tym samym na zyski inwestorów. Ostatnie doniesienia na temat tego, że banki centralne będą odchodzić od „poluzowania ilościowego” (ang. „quantitive easing) i będą podnosić stopy procentowe wywołuje dużo niepewności na rynkach finansowych. O ile FED rozpoczął już takie działania, o tyle inwestorzy wciąż czekają, kiedy to będzie miało miejsce w Europie. Do tego dochodzi jeszcze niepewność, co do zmiany Przewodniczącej Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych – Janett Yellen (w lutym 2018 r.). W Polsce polityka monetarna wydaje się być stabilna. Rada Polityki Pieniężnej zapowiedziała, że nie zamierza podnosić stóp procentowych przynajmniej do początku 2019 r., jednakże rosnąca inflacja, jak również presja ze strony strefy euro mogą wymusić zmianę tej decyzji w ciągu roku. Przyjrzyjmy się, jak powyższe zmiany mogą wpływać na rentowność inwestycji finansowych.

Banki Centralne decydują o stopach procentowych. W Stanach Zjednoczonych decyzja jest podejmowana, co do Federal Funds Rate, czyli dosłownie Stopa Funduszy Federalnych; w Polsce jest to stopa referencyjna NBP. Są to stopy procentowe ustalane przez Banki Centralne, a wykorzystywane przez banki jako oprocentowanie pożyczek międzybankowych dla okresu jednego dnia. Innymi słowy, gdy banki pożyczają sobie pieniądze, oprocentowanie, które naliczane jest od pożyczonej kwoty to właśnie ta stopa. Stopy te są również podstawą ustalania oprocentowania krótkoterminowych instrumentów bankowych, takich jak pożyczki gotówkowe czy lokaty. Warto zaznaczyć, że stopa ta jest również istotnym elementem oprocentowania kredytów hipotecznych, czy punktem odniesienia do ustalania rentowności krótkoterminowych obligacji rządowych. Dlatego decyzje, co do wysokości tych stóp mają duże znaczenie na zachowanie rynków finansowych a wyniki badań jednoznacznie potwierdzają zależność pomiędzy rentownością instrumentów finansowych a zmianami stóp procentowych.

Zmiany krótkoterminowych stóp procentowych wpływają na rentowność naszych inwestycji finansowych w następujący sposób: (1) wpływają na wycenę aktywów; (2) wpływają na oczekiwane zyski spółek, które powiązane są z dostępem do kapitału, jak również ich kosztem; (3) wpływają na atrakcyjność marż z jaką aktywa finansowe są kupowane; (4) wpływają na tzw. efekt substytucji pomiędzy różnymi klasami aktywów, np.: akcje versus obligacje.

Wpływ polityki monetarnej zależy jednak od jej kierunku, jak również klasy aktywów, którą oceniamy. Jeżeli chodzi o rynek akcji, generalnie wyniki badań wskazują, że ceny akcji pozytywnie reagują na rozluźnienie polityki monetarnej a negatywnie na zacieśnienie tej polityki. Wynika to z tego, że tańszy kapitał zachęca firmy do zapożyczania się a tym samym ułatwia realizowanie wielu inwestycji. Pozwala to firmom na zwiększenie sprzedaży oraz poprawienie swoich wyników finansowych. Co więcej, inwestorzy oczekują lepszego wzrostu gospodarczego, a tym samym żądają niższej premii za ryzyko, co dodatkowo podnosi ceny akcji. Analogicznie, podwyżka stóp procentowych oznaczać będzie spadek rentowności inwestycji w akcje. Poniższa tabelka pokazuje zależność pomiędzy amerykańskim indeksem giełdowym S&P500 a rodzajem polityki monetarnej:

Tabela 1: Wyniki rynku akcji w Stanach Zjednoczonych w okresie: styczeń 1966 – grudzień 2013 r.

stopy

Nota: W celu obliczenia średniorocznego odchylenia standardowego miesięcznych obserwacji zastosowano podejście, w którym obserwacje pomnożono przez pierwiastek kwadratowy z 12.

Źródło: Invest with Fed: Maximizing portfolio performance by following Federal Reserve Policy, Robert R. Johnson, Gerald R. Jensen, Luis Garcia-Feijoo, McGraw Hill.

Jak można zauważyć, średnioroczny zwrot z rynku akcji był znacznie wyższy w okresie ekspansywnej polityki monetarnej niż podczas restrykcyjnej. Można również zauważyć, że realny zwrot z akcji (czyli po uwzględnieniu inflacji) podczas restrykcyjnej polityki wypada bardzo słabo. Inwestor mógł zarobić tylko 0.76% ponad inflację. Zwroty wypadają również dość dobrze w okresie zrównoważonej polityki monetarnej. Wynika to z tego, że przy stabilnej sytuacji makroekonomicznej inwestorzy żądają niższej premii za ryzyko (Jensen i in., 1997).

Gertler i Gilchrist (1994) zaznaczają jednak, że niektóre spółki będą bardziej podatne na zmiany stóp procentowych niż inne. Dla przykładu akcje małych spółek, które przeważnie mają niższe zabezpieczenie w aktywach własnych spółki niż spółki duże, powinny silniej reagować na zmiany stóp procentowych, a w szczególności na restrykcyjną politykę monetarną.  Natomiast ekspansywna polityka monetarna jest bardzo korzystna dla małych spółek, gdyż znacząco ułatwia im dostęp do większej ilości kapitału –  tańszego kapitału.

Wykres 1: Wyniki spółek akcyjnych w zależności od wielkości spółki i prowadzonej polityki monetarnej (roczne stopy zwrotu %)

stopy 2

Źródło: Invest with Fed: Maximizing portfolio performance by following Federal Reserve Policy, Robert R. Johnson, Gerald R. Jensen, Luis Garcia-Feijoo, McGraw Hill.

Jak można zauważyć inwestorzy, którzy podczas ekspansywnej polityki monetarnej inwestowali w małe spółki mogli średniorocznie w Stanach Zjednoczonych zarobić 28%, podczas, gdy ta sama strategia przynosiła tylko 5.8% zysku podczas restrykcyjnej polityki monetarnej. Co ciekawe, na wykresie można zauważyć negatywną zależność pomiędzy wielkością spółki a ekspansywną polityką – im większa spółka, tym mniejszy efekt tej polityki na zyski inwestorów.

Nie tylko wielkość spółki ma wpływ na jej zależność od polityki monetarnej, ale również sektor w którym dana spółka działa. Teoretycznie sektory, które są zależne od wydatków konsumpcyjnych mogą w największym stopniu zyskać w okresie luźnej polityki monetarnej. Wynika to z tego, że niski koszt oprocentowania kredytów zachęca ludzi do zadłużania się, a tym samym do zwiększonego konsumpcjonizmu. Odwrotna sytuacja będzie miała miejsce przy restrykcyjnej polityce monetarnej.

Tabela 2: Roczne stopy zwrotu (%) przy różnym środowisku monetarnym

stopy 3

Źródło: Invest with Fed: Maximizing portfolio performance by following Federal Reserve Policy, Robert R. Johnson, Gerald R. Jensen, Luis Garcia-Feijoo, McGraw Hill.

Jak można zauważyć, sektor detaliczny, odzieżowy, jak również motoryzacyjny daje inwestorom najwyższe stopy zwroty podczas ekspansywnej polityki monetarnej, gdy podczas polityki restrykcyjnej wykazuje się najniższymi wynikami. Najmniej wrażliwe natomiast są sektory, które oferują usługi, czy też produkty związane z zaspokajaniem pierwszych potrzeb, takimi, jak: sektor energetyczny, branża spożywcza, czy też dobra konsumpcyjne. Ponieważ ludzie muszą zaspokajać te potrzeby bez względu na sytuację gospodarczą, wyniki tych spółek są dość stabilne i mało zależne od sytuacji makroekonomicznej.

Wniosek z badań jest jeden: inwestorzy powinni zmieniać skład swojego portfela w zależności od prowadzonej przez Banki Centralne polityki monetarnej, jeżeli nie chcą ponieść znaczących strat przy zmianach tej polityki.

Czytaj cz. II

Finansówka

17623075_10158547186815613_1341351062_o

Już jest, kolejna Finansówka! Mamy wielką przyjemność mogąc podzielić się z Wami najlepszymi artykułami jakie przeczytaliśmy w tym tygodniu.
Dlaczego inwestorzy nie powinni zbytnio przejmować się słabym wzrostem PKB w pierwszym kwartale? Dowiecie się tego z artykułu na ETF DAILY NEWS : http://etfdailynews.com/2017/04/29/why-investors-shouldnt-worry-too-much-about-weak-q1-gdp-numbers/
 
Europejski Bank Centralny nie zmienia stóp procentowych. Czy to oznacza, że ryzyko dla strefy euro się zmniejsza? Ciekawy artykuł na ten temat znajdziecie na Business Insider Polska : http://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/europejski-bank-centralny-stopy-procentowe-forward-guidance/tr41kjw
 
Czy niedługo będziemy świadkami powstania ETFa opartego o Bitcoin? Czy możliwe jest, że inna kryptowaluta także będzie miała dedykowany sobie ETF? Przeczytacie o tym na ETF DAILY NEWS: http://etfdailynews.com/2017/04/29/as-sec-reviews-bitcoin-etf-again-an-ethereum-etf-might-come-first/
 
BlackRock bogaci się na popularności ETFów. Firma zarobiła w pierwszym kwartale 862 miliony dolarów. Więcej na ten temat przeczytacie w The New York Times https://www.nytimes.com/2017/04/19/business/dealbook/blackrock-earnings-rise-on-tide-of-etfs-and-index-funds.html?_r=0
 
Na ETF DAILY NEWS możecie przeczytać bardzo ciekawy artykuł o obecnej kondycji ETFa opartego na uranie:

Decyzje inwestycyjne doradców finansowych gorsze niż własne

 

banker blog post

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu podjął błędną decyzję inwestycyjną za namową doradcy finansowego. Pomimo tego, wielu z nas decyduje się na korzystanie z usług doradcy finansowego z reguły argumentując, że nie znamy się na finansach, albo nie mamy czasu na śledzenie rynków. Czy słusznie? O tuż ostatnie badania pokazują, że nasze decyzje inwestycyjne są bardziej trafione niż decyzje doradców finansowych.

Zespół Andreasa Hackethala z Frankfurtu nad Menem w Niemczech przeanalizował 32 751 kont internetowych przypadkowo wybranych klientów indywidualnych na przełomie 66 miesięcy. Badacze dokonali porównania stóp zwrotu inwestycji osób, które same podejmowały decyzje inwestycyjne versus stopy zwrotu z inwestycji dokonanych za namową doradców finansowych.

Do jakich wniosków doszli badacze?

Badacze pokazują, że portfel inwestycyjny zarządzany przez doradców finansowych charakteryzuje się niższą rentownością (czytaj: niższymi zyskami), wyższym ryzykiem portfela inwestycyjnego, wyższym prawdopodobieństwem straty oraz wyższą częstotliwością zleceń, które generują wyższe koszty dla nas. Natomiast portfel inwestycyjny osób, które podejmowały decyzje inwestycyjne samodzielnie miały lepsze wyniki finansowe. Wyniki badań kontrolują o wszystkie efekty, które mogą zaburzyć wspomniane różnice, takie jak: doświadczenie osoby w inwestowaniu (np. osoby, które mają wiedzę i doświadczenie mogą chcieć same inwestować, aniżeli szukać pomocy u doradcy finansowego). Oznacza to, że nie może być mowy o przypadkowości wyników badań.

Dlaczego tak się dzieje?

Wyniki badań pokazują, że produkty oferowane klientom bardzo często nie pasują do ich profilu. Doradcy mają tendencję do oferowania produktów, które zwiększają im premię. Pojawia się zatem swoisty konflikt interesów pomiędzy doradcą finansowym a klientem. Klient chce, aby pieniądze były zarządzane najbardziej efektywnie, ale przy uwzględnieniu jego własnych potrzeb, a nie interesów doradców finansowych. Wyniki badania wskazują również na to, że większa wiedza finansowa idzie w parze z bardziej trafionymi decyzjami inwestycyjnymi.

Jakie są konkluzje – uczmy się, słuchajmy, a decyzje podejmujmy sami!

 

ETFy, czyli trochę inne fundusze

for blog post ETF

Rynek inwestycji obfituje w różne produkty. Od instrumentów strukturyzowanych (lokaty połączone z elementem inwestycyjnym – najczęściej wartość części inwestycyjnej równa jest wartości odsetek, które lokata wypracowuje, przez co możliwe jest osiągnięcie stuprocentowej gwarancji zainwestowanego kapitału), poprzez fundusze inwestycyjne, akcje, obligacje, czy też instrumenty pochodne. Mnogość instrumentów początkującego inwestora wprowadzić może co najmniej w zakłopotanie.

W ostatnich postach omówiliśmy kilka zalet inwestowania pasywnego, dziś przyjrzymy się podstawowym różnicom pomiędzy ETFami (ang.: Exchange Traded Funds), a instrumentami często i chętnie polecanymi przez doradców inwestycyjnych – funduszami inwestycyjnymi.

Fundusze inwestycyjne i ETFy z punktu prawnego mają zbliżoną konstrukcję – zbierają pieniądze od inwestorów po to, aby zainwestować je w instrumenty finansowe. Najistotniejsza różnica z punktu prawa to fakt, iż tytuły uczestnictwa w ETF-ach – czyli potwierdzenie zainwestowania środków w ramach funduszu – są same w sobie papierami wartościowymi, podczas gdy certyfikaty uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych – nie. Dzięki temu, ETFy mogą być notowane na giełdzie papierów wartościowych, podobnie jak akcje.

Co istotne, w przypadku funduszy inwestycyjnych to zarządzający podejmuje decyzje, które instrumenty i w jakiej proporcji należy wybrać. Powoduje to, że koszty zarządzania są wysokie (w przypadku funduszy akcyjnych wynoszą nawet 4% stanu inwestycji w skali roku z racji właśnie aktywnego zarządzania). Zadaniem ETFu jest pasywna replikacja zachowania i składu wybranego indeksu, przez co koszty zarządzania są niskie (rzędu 0,15% dla krajowych ETFów). W obu przypadkach dochodzą jeszcze prowizje za transakcje i opłaty za rachunek, jednak dokładne wartości uzależnione są od wybranego rachunku i domu maklerskiego.

Co więcej, w przypadku funduszy inwestycyjnych, to zarządzający wybiera odpowiedni moment zakupu czy sprzedaży posiadanych instrumentów, zatem wpłacenie pieniędzy na rachunek inwestycyjny nie zawsze wiąże się z natychmiastowym zakupem jednostek uczestnictwa wybranych funduszy – pieniądze mogą zostać zainwestowane nawet z kilkudniowym opóźnieniem. W przypadku ETFów zainwestowanie środków od razu skutkuje zakupem tytułu uczestnictwa – czyli rozpoczęciem inwestycji.

Z punktu widzenia składu portfela inwestycyjnego fundusze i ETFy różnią się diametralnie. Fundusz może zawierać dowolny zestaw akcji, obligacji czy lokat i ciągle go zmieniać, podczas gdy ETFy mają z góry zdefiniowany skład i proporcje (odwzorowujące parametry indeksu).

Ostatnia różnica dotyczy wyników osiąganych przez oba typy instrumentów. Jak wskazują badania, pasywne zarządzanie w długim terminie zwykle przynosi korzystniejsze rezultaty niż zarządzanie aktywne. Częściowo jest to spowodowane niższymi opłatami, ale przede wszystkim taki stan rzeczy wynika z charakterystyki rynków finansowych. Jak wspominaliśmy w poprzednich postach – ledwie niewielkie grono zarządzających jest w stanie stale osiągać wyniki lepsze niż indeks, z którym się porównują. Po uwzględnieniu kosztów ponoszonych przez Klienta to grono staje się jeszcze bardziej elitarne.

Podejmując decyzję o zainwestowaniu środków warto zatem rozważyć fundusze notowane na giełdach (ETFy), gdyż osiągając porównywalne stopy zwrotu mogą one zaoferować niższe opłaty za zarządzanie i tym samym ułatwić osiągnięcie zysku. Są też bardziej przejrzyste, jeśli chodzi o skład inwestycji, a sama ich konstrukcja sprawia, iż inwestując w jeden tylko ETF inwestujemy w całe spektrum spółek, ograniczając tym samym ryzyko związane z inwestycją.

Jeśli spodobał Ci się artykuł, zasubskrybuj naszego bloga aby nie przegapić kolejnych.