Finansówka

17623075_10158547186815613_1341351062_o

 

Już jest, najnowsza Finansówka! Mamy wielką przyjemność mogąc podzielić się z Wami najlepszymi artykułami jakie przeczytaliśmy w tym tygodniu.
Po wyborze nowego prezydenta w Korei Płd., koreański ETF osiąga znakomite wyniki. Jeżeli chcecie poznać przyczyny tego zjawiska, koniecznie przeczytajcie ten artykuł na MarketWatch: http://www.marketwatch.com/story/south-korea-etf-hits-highest-level-since-2014-after-presidential-election-2017-05-09?dist=etfs
Słyszeliście kiedyś „sell in May and go away” ? O genezie tego zjawiska przeczytacie w Business Insider Polska: http://businessinsider.com.pl/gielda/spolki/sell-in-may-and-go-away-czy-to-sie-sprawdza/zhxgfm7
Jak rozwija się rynek ETFów? Przeczytajcie artykuł na CNBC na podstawie badań PwC: http://www.cnbc.com/2015/01/26/etfs-on-way-to-5-trillion-in-assets-pwc-study.html
Sztuczna Inteligencja puka do naszych drzwi. O możliwych skutkach rozwoju tej dziedziny nauki przeczytacie w artykule Rzeczpospolita: http://www.rp.pl/Biznes/305109919-Sztuczna-inteligencja-coraz-glosniej-puka-do-drzwi.html#ap-1
Polacy najbardziej lubią oszczędzać za pomocą lokat. Na naszym blogu wielokrotnie pisaliśmy, że jest to mało efektywny sposób odkładania pięniędzy. W Business Insider Polska przeczytacie ile obecnie można zarobić na lokacie: http://businessinsider.com.pl/finanse/inwestowanie/oprocentowanie-lokat-zakladanych-w-marcu-2017-roku/7z5fghl

 

Przyszłość Twoich pieniędzy zależy od dobrze dobranych produktów

office-620822_640.jpg

Nasz blog ma na celu zachęcić wszystkich do długoterminowego oszczędzania. Dlatego pokazujemy, w jaki sposób dobierać strategie, jak również produkty, aby pomnażać swoje oszczędności w najbardziej efektywny sposób. Pisaliśmy już o strategii i konieczności dywersyfikacji („nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”) a mniej o wyborze produktów do tych strategii. Dlatego od dzisiaj coraz bardziej będziemy się koncentrowali na produktach.  

ETF versus inne produkty do oszczędzania

Od jakiegoś czasu dużo piszemy o inwestowaniu pasywnym i ETF-ach, których zadaniem jest podążanie za indeksem giełdowym. Uważamy, że są to najlepsze produkty do inwestowania oszczędności. Charakteryzują się one bowiem wieloma korzyściami, które stawiają je ponad lokatę, jak również tzw. „stock picking”, czyli wyszukiwanie spółek, których ceny akcji, albo obligacji wzrosną albo spadną. Jeżeli chodzi o dominację ETF-ów nad innymi produktami finansowymi to poniżej przedstawiam kilka cech, które o tym świadczą:

– wyższy zysk niż przy lokacie, jak również przy strategii „stock picking” (przy założeniu   długoterminowego oszczędzania);

– charakteryzują się wysoką dywersyfikacją a przez to niskim ryzykiem inwestycyjnym;

– wyniki są przewidywalne w dłuższym okresie;

– niska częstotliwość handlu niż przy strategii typu kup i trzymaj, co przyczynia się do obniżenia kosztów inwestowania;  

– korzyści podatkowe;

– z reguły wysoka płynność (ETFy można szybko kupić, jak również zbyć).  

Należy jednak pamiętać, że rynek ETF-ów jest obecnie najbardziej dynamicznie rozwijającym się rynkiem. Na koniec grudnia 2016 r. rynek ten był wart 3 biliony dolarów. Dlatego należy zdawać sobie sprawę z tego, że wiele firm chce wykorzystać ten trend i na nim zarobić. Według statystyk obecnie na świecie notowanych może być ok. 10 000 produktów ETF-owych. Nie wszystkie z nich mają za zadanie podążać za indeksem giełdowym. Wśród nich są takie, które mają odwzorowywać ceny metali, ceny nieruchomości, ceny walut, nadzieje na wydobycie złota w Afryce itp. Do tego są ETF-y, które koncentrują się na pojedynczych rynkach, jak Afryka, Chiny, Niemcy, czy USA.  

Od czego zależy dobrze dobrany produkt ETF-owy?

Pamiętajmy, że wybierając produkty ETF-owe do inwestowania naszych oszczędności należy szukać, takich, które charakteryzują się najwyższą dywersyfikacją. Oznacza to, że powinny zawierać akcje, czy też obligacje spółek działających w najróżniejszych sektorach, ale również w różnych krajach. W ten sposób pozbawiamy się ryzyka inwestycyjnego związanego z działalnością spółek w jednym kraju. Do tego powinny odwzorowywać zachowania indeksów w tych krajach. Jest to ważne, gdyż inwestowanie w pasywne instrumenty, czyli takie, których zadaniem jest odwzorowanie indeksów giełdowych a nie ich „pobicie” ogranicza nasze ryzyko inwestycyjne. Jest to ważne przy inwestowaniu oszczędności, gdyż inwestując je chcemy ograniczyć ryzyko utraty naszych pieniędzy do minimum. Dlatego należy szukać takich ETF-ów, które mają „tracking error” jak najniższy.   

Co to jest tracking error?

Najprościej pisząc jest to odstępstwo wyników produktu od tego, jak się zachowuje indeks. Im większe to odstępstwo jest, w tym mniejszym stopniu dany produkt odwzorowuje indeks. Należy bardzo na to uważać, gdyż na rynku pojawia się coraz więcej produktów, które próbują odejść od tej zasady z różnym skutkiem.

A teraz recepta:  

Poniżej przedstawiamy ETF-y, które miały najniższe tracking error. Zgodnie z naszym opisem, wybraliśmy te, których celem było podążanie za globalnym indeksem giełdowym, czyli tym, najbardziej zdywersyfikowanym (w większości jest to MSCI World Index). Warto się im przyjrzeć:

20.04

Źródło: Reuters; stopa zwrotu wyliczona do marca 2017 r.

Jak można zauważyć odchylenia powyższych produktów od głównego indeksu są minimalne. Nie przekraczają 3%, o których pisaliśmy wcześniej (https://polskaoszczedza.edu.pl/2016/12/01/jak-wybrac-najlepszy-fundusz-dla-naszych-oszczednosci/). Warto również zwrócić uwagę na wyniki tych produktów. Zarobek 50% po 3 latach na zdywersyfikowanym portfelu jest dobrą reklamą produktów ETF-owych.  Należy jednak pamiętać, że wyniki historyczne nie zawsze są dobrym prognostykiem przyszłości. Pamiętajmy również, że inwestując w Polsce jesteśmy narażeni na ryzyko kursowe, gdyż większość z nich jest w USD albo EUR.

Jeżeli spodobał Ci się artykuł, zasubskrybuj naszego bloga aby nie przegapić następnych.

Nie każdy powinien ryzykować, aby pić szampana…

Podejmując decyzje, jak ulokować swoje oszczędności musimy wiedzieć, jaki poziom ryzyka reprezentuje każdy instrument i ile tego ryzyka możemy wziąć na siebie.

Na rynkach finansowych mamy wiele instrumentów, a każdy z nich reprezentuje inny poziom ryzyka.

lokata – jest uważana jako najbardziej bezpieczny instrument, gdyż inwestowanie w lokatę nie wiąże się prawie z żadnym rodzajem ryzyka inwestycyjnego (nie licząc oczywiście ryzyka inflacyjnego). Nawet jeżeli bank upadnie nasze środki są gwarantowane do kwoty 100 000 EUR w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.

obligacja – generalnie są bardziej ryzykowne niż lokaty, ale mniej niż akcje. Wynika to tego, że w przypadku bankructwa firmy wierzytelności inwestorów obligacji są zaspokajane przed wierzytelnościami akcjonariuszy, czyli osób, które posiadają akcje. Im bardziej ryzykowna jest spółka, tym większy poziom ryzyka przy inwestowaniu w obligację danej spółki.

Obligacje rządowe nie są obarczone prawie żadnym ryzykiem, jeżeli oczywiście nie zainwestujemy w obligacje krajów na skraju bankructwa i nie uwzględnimy ryzyka inflacyjnego. Wypłacalność obligacji jest gwarantowana przez wiarygodność państwa, a prawdopodobieństwo, że jakiś kraj upadnie statystycznie jest bardzo niska. Obligacje korporacyjne oczywiście mają wyższe ryzyko, ale wciąż dużo niższe niż akcje.

akcje – są najbardziej ryzykowną inwestycją, zgodnie z tym powyższym argumentem. Ale ryzyko poszczególnych spółek akcyjnych jest również uzależnione od działalności spółki, branży w której działa, czy też osób zarządzających daną spółką.

fundusze inwestycyjne, podobnie, jak ETF-y – mają niższe ryzyko, aniżeli pojedyncze instrumenty. Wynika to z tego, że są one zdywersyfikowane. Tworzą koszyk różnych instrumentów, co powoduje, że mamy niższe ryzyko wynikające z niepowodzenia w działalności pojedynczej spółki.

Ile swoich oszczędności powinno się zainwestować w poszczególne instrumenty zależy od poziomu ryzyka, które każdy inwestor może na siebie wziąć (tzw. tolerancji na ryzyko). Ten poziom zależy od wielu czynników:

Po pierwsze, od horyzontu czasowego, na jaki chce się ulokować swoje środki. Osoby, które chcą zainwestować swoje oszczędności długoterminowo mogą sobie pozwolić na bardziej ryzykowne inwestycje, gdyż w przypadku np. spadków na giełdzie mają więcej czasu, aby poczekać, aż rynki się odbiją. W przypadku, gdy inwest
ujemy na krótki termin może się zdarzyć, że musimy się wycofać z inwestycji przy spadkach na giełdzie. Oznacza to, że nasz poziom ryzyka jest niski i generalnie w ogóle nie powinniśmy lokować naszych oszczędności na giełdzie.

Po drugie, od wysokości naszych zarobków. Im więcej możemy odłożyć ze swojego dochodu, w tym bardziej ryzykowne instrumenty możemy zainwestować. Wynika to z tego, że nieprzewidziane wydatki możemy pokryć z bieżących zarobków i nie musimy sięgać po zgromadzone oszczędności. Ma to ważne znaczenie, kiedy rynki dołują, gdyż oznacza to, że nie musimy wycofywać swoich środków, kiedy mamy stratę na koncie.

Po trzecie, od naszego wieku. Osoby w młodszym wieku mogą wziąć wyższy poziom ryzyka aniżeli osoby starsze, gdyż mają więcej czasu na to, aby odrobić potencjalne straty, które wynikają z zainwestowanych środków.

Po czwarte, od sektora w jakim się pracuje. Osoby o bardziej stabilnych dochodach, czyli pracujące na etacie mają wyższy poziom akce
ptowanego ryzyka niż osoby, które są samozatrudnione. Ta ostatnia grupa często ma dochody mniej stabilne, gdyż zależą od wielu czynników np. od ilości zleceń, czy tego, czy kontrahent zapłaci.

Uwaga: Już niedługo będzie można ocenić swoją tolerancję na ryzyko u nas. Przygotowujemy dla Was narzędzie, które każdemu pozwoli ocenić poziom ryzyka inwestycyjnego. Ma to kluczowe znaczenie przy decyzjach inwestycyjnych.

Po piąte, od inwestycji, które się obecnie posiada. Dywersyfikacja inwestycji (czyli podział na różne klasy instrumentów) jest bardzo ważna w ocenie tolerancji na ryzyko. W przypadku, gdy ma się portfel złożony z ryzykownych papierów, tolerancja na ryzyko maleje.

W końcu, są osoby, które bardzo źle znoszą straty. Po prostu mają takie cechy osobowości, które powodują, że, kiedy ceny spadają zaczynają się zachowywać bardzo irracjonalnie. Takie osoby również powinny unikać bardzo ryzykownych inwestycji.

blog post - ryzyko

Jak inwestować oszczędności?

pasywne-inwestowanie

Oszczędności należy inwestować ostrożnie. Co nie oznacza, że mamy trzymać je w banku. Lokata jest jednym z najgorszych instrumentów oszczędzania, gdyż nie przyczynia się do efektywnego pomnażania oszczędności. Daje nam często ochronę wartości naszych pieniędzy, czyli chroni nas przed inflacją (przynajmniej w Polsce, bowiem w niektórych krajach depozyty bankowe nawet tego nie gwarantowały).

Nie oznacza to, że od razu mamy inwestować w akcje. Inwestowanie oszczędności różni się od typowego inwestowania, gdzie chodzi nam tylko i wyłącznie o jak najwyższy zarobek. Wtedy musimy się liczyć z wysokim ryzykiem i możliwością straty zainwestowanego kapitału. Jest to za duże ryzyko przy inwestowaniu oszczędności, które często są zbierane przez całe życie. Oszczędności inwestujemy nie po to, aby mieć maksymalną stopę zwrotu, ale po to, aby zrealizować swój cel. Oznacza to, że muszą to być instrumenty, które oferują nam dobrą stopę zwrotu, ale przy ograniczonym ryzyku ich utraty. Dlatego powinna nam przyświecać zasada „wolę mniej, ale bezpieczniej”.

Jak więc inwestować oszczędności? Należy kierować się poniższymi zasadami:

  1. Oszczędności należy pomnażać,
  2. Inwestuj w zdywersyfikowane produkty, które pozwalają na ograniczenie ryzyka inwestycyjnego,
  3. Inwestuj pasywnie,
  4. Ograniczaj opłaty transakcyjne.

W jakie instrumenty warto więc inwestować?   

  1. Lokata

Większość Polaków odkłada swoje nadwyżki pieniężne albo na rachunku bieżącym, albo na lokacie oszczędnościowej. Lokata ostatnimi czasy pozwalała na utrzymanie wartości pieniądza, ale nie pozwalała na jego skuteczne pomnażanie, gdyż można było zarobić nieznacznie powyżej stopy inflacji. Poniżej przedstawiamy wykres, który pokazuje trend w stopach procentowych i poziom inflacji:

              Jak dobierać strategie inwestowania oszczędności_2.pngŹródło: http://www.najlepszelokaty.pl/ranking-lokat

Na wykresie można zaobserwować, że średnie oprocentowanie lokat kształtuje się na poziomie ok. 2 procent. Tak niskie oprocentowanie wiąże się z obniżkami stóp procentowych dokonanymi przez Radę Polityki Pieniężnej w ostatnim czasie. Wynikało to z tego, iż inflacja (wzrost cen) w ostatnim czasie była bardzo niska (w niektórych momentach mieliśmy nawet do czynienia z deflacją). Wyższe stopy procentowe w porównaniu do wskaźnika inflacyjnego oznaczają, że realnie może i zarabiamy na lokatach, ale zarobek ten jest niewielki. Po uwzględnieniu inflacji zarobek ten wynosi średnio ok. 1-1,5 pkt. procentowego. Oszczędzanie po to, aby utrzymać wartość pieniądza nie należy do najskuteczniejszych sposobów. Pieniądze należy pomnażać, nawet oszczędności.

2. Akcje i obligacje

Akcje i obligacje zdecydowanie oferują wyższą stopę zwrotu aniżeli lokaty. Samodzielne inwestowanie w akcje czy w obligacje nie jest jednak dobrą strategią inwestowania oszczędności. Wynika to z trzech powodów. Po pierwsze, są one obarczone wyższym ryzykiem (ryzyko utraty środków finansowych). Po drugie, aby te ryzyko ograniczyć należy wiedzieć, jak budować portfele inwestycyjne, a to wcale nie jest takie proste. Po trzecie, należy śledzić i rozumieć to, co się dzieje na rynkach finansowych. Należy mieć na to czas i dość dużą wiedzę. Dlatego nie zachęcamy do samodzielnego inwestowania oszczędności w akcje czy też obligacje. Nie zachęcamy również do inwestowania w akcje za pośrednictwem doradców finansowych ze względu na dość wysokie prowizje, które należy ograniczać w zarządzaniu oszczędnościami (patrz punkt 4 poniżej).

3. Fundusze inwestycyjne

Wśród funduszy inwestycyjnych można znaleźć takie, które oferują dywersyfikację, zarówno tą produktową (różne akcje i obligacje), jak również geograficzną (różne kraje). Są jednak dwa problemy z funduszami inwestycyjnymi. Po pierwsze, wiele z nich jest zarządzane aktywnie. Aktywne inwestowanie oznacza kupowanie i sprzedawanie papierów wartościowych w celu maksymalizacji zysków. W praktyce często oznacza, że jest to próba kupowania w „dołku“ po to, aby odsprzedać na „górce“. Tego typu strategia nazywana jest „market timing“. Niestety, nielicznym to się udaje w długim okresie czasu (zobacz nasz wcześniejszy artykuł: https://polskaoszczedza.edu.pl/2016/12/10/nie-ludz-sie-ze-wiesz-co-fundusze-robia-z-twoimi-pieniedzmi/). Badania pokazują, że w Polsce udaje się tylko kilku zarządzającym osiągnięcie pozytywnej alfy (czyli zarobić więcej niż rynek oferował). Po drugie, trzeba słono zapłacić za zarządzenie. Opłata dla funduszy wynosi ok. 4 procent rocznie, a to jest naprawdę sporo. Jest to też jeden z powodów, dlaczego fundusze nie mają interesu, aby wchodzić w inne bardziej korzystne dla nas, ale mniej dla nich strategie np. strategie pasywne.

4. Inwestowanie pasywne i ETFs (Exchange-Traded Funds) – skuteczna metoda oszczędzania 

Na świecie obecnie furorę robi inwestowanie pasywne za pomocą ETF-ów. Badania naukowe pokazują, że jest to najskuteczniejszy instrument oszczędzania. Najskuteczniejszy, bowiem oferuje, co najmniej dwukrotnie wyższą stopę zwrotu niż lokata przy ograniczonym ryzyku. Średnio można zarobić na ETF-ach ok. 5-6 procent (www.vaamo.de). Natomiast w długim okresie te ryzyko można sprowadzić nawet do 0. Dlaczego? Po pierwsze, ETF-y pasywne mają za zadanie zachowywać się tak, jak indeksy. Jest całkiem sporo ETF-ów, które naśladuje bardzo zdywersyfikowane indeksy. Ulubionymi przez redakcję bloga są indeksy MSCI World, które są zbudowane z 13000 akcji z 23 krajów rozwiniętych i rozwijających się. Oznacza to, że ryzyko inwestycyjne przy tak dużej dywersyfikacji w długim okresie jest zerowe (założywszy, że inwestujemy długoterminowo). Również badania naukowe pokazują, że inwestowanie pasywne w długim okresie jest dużo bardziej rentowne niż aktywne. Mark Carhart z Uniwersytetu w Chicago zbadał wyniki 1892 amerykańskich funduszy akcji działających między 1961 a 1993 rokiem. Okazało się, że fundusze indeksowe miały wyniki lepsze od tych zarządzanych aktywnie przeciętnie o 1,8 pkt proc. w skali roku. Podobne wyniki otrzymali inni badacze. Tak, więc przewaga inwestowania pasywnego nad aktywnym została bardzo szeroko udokumentowana. Po drugie, fundusze ETFs pobierają bardzo niskie opłaty. Inwestycja w fundusze ETF może Ciebie kosztować nie więcej niż 1 procent zainwestowanego kapitału (przy wspomnianych 5-6 procentach, które pobierają tradycyjne fundusze, reszta pozostaje u Ciebie w kieszeni. Jest zatem o co powalczyć!