Raport Rynkowy 16/2018

Zawirowania na rynku surowców nie ominęły też czarnego złota. W minionym tygodniu cena baryłki ropy osiągnęłą poziom niemal 74 USD wyraźnie zmierzając ku 80-100 USD za baryłkę, do których, jak donosi agencja Reutersa, dążą państwa OPEC z Saudyjczykami na czele. Dążenie takie argumentowane jest rzede wszystkim napięciami w Syrii, zagrożeniem dla Arabii Sałyjskiej ze strony rebeliantów wspieranych przez Iran, słabym stanem finansów publicznych w saudyjskim królestwie, jak i prowadzonym przez kraj kosztownym programem reform gospodarczych. Wpływ na ceny ropy miała też niespodziewana informacja o spadku zapasów surowca w USA… Czytaj dalej

23.04.18

Poprzedni Raport

Reklamy

Kilka słów o promieniotwórczości i finansach

19 kwietnia 1906 roku zginął Pierre Curie – francuski fizyk i mąż Marii Skłodowskiej-Curie. Małżeństwo niezwykłych naukowców wsławiło się przede wszystkim badaniami nad pierwiastkami promieniotwórczymi za co zostali nagrodzeni nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki (w 1903 roku wraz z Henrim Becquerelem).

Badania nad pierwiastkami promieniotwórczymi zapoczątkował w 1896 roku wcześniej już wspomniany Becquerel. 2 marca 1896 na posiedzeniu Akademii Nauk ogłosił, że minerał zawierający uran emituje nowe, nieznane promieniowanie bez uprzedniego naświetlania. Becquerel przeprowadził kilka doświadczeń, na podstawie których stwierdził m.in., że uran i jego związki chemiczne w stanie krystalicznym, rozpuszczone czy stopione, samorzutnie emitują promieniowanie, które zaczernia kliszę fotograficzną, jonizuje powietrze i przenika przez nieprzezroczyste ciała. Z końcem 1897 Maria Skłodowska-Curie poszukując tematu do rozprawy doktorskiej podjęła pierwsze badania naukowe z promieniami Becquerela.

Maria prowadząc badania naukowe nad promieniowaniem odkrytym przez Becquerela zamiast kliszy fotograficznej używanej przez uczonego zastosowała bardzo czuły elektrometr, skonstruowany przez Pierre’a i jego brata Jacques’a Curie. Po serii eksperymentów, Maria udowodniła, że musi istnieć jakiś nowy, nieodkryty dotąd pierwiastek promieniotwórczy. Do jej badań dołączył wtedy mąż. Za pomocą przemian chemicznych wyodrębnili nieznany pierwiastek chemiczny. 18 lipca 1898 przedstawili pracę naukową, w której donosili o odkryciu polonu, pierwiastka nazwanego na cześć Polski. Na kolejny sukces małżonkowie Curie nie musieli zbyt długo czekać. 26 grudnia 1898 wspólnie z Gustawem Bémontem donieśli o odkryciu kolejnego pierwiastka chemicznego – radu.

Po śmierci męża, Maria dalej zajmowała sie badaniami nad promieniotwórczością, co zaowocowało kolejną, tym razem już samodzielnie zdobytą, Nagrodą Nobla z chemii. Została pierwszym człowiekiem wyróżnionym Noblem dwukrotnie i pierwszą kobietą laureatką Nobla w dziedzinie chemii. Po otrzymaniu drugiej Nagrody, Maria przekonała rząd Francji do przeznaczenia środków na budowę prywatnego Instytutu Radowego – Institut du Radium (obecnie Institut Curie), który został wzniesiony w 1914 i w którym prowadzono badania z zakresu chemii, fizyki i medycyny. Instytut ten stał się kuźnią Noblistów – wyszło z niego jeszcze czworo laureatów nagrody, w tym córka Marii Skłodowskiej-Curie, Irène, i zięć Frédéric Joliot-Curie. W 1929 roku Skłodowska-Curie zakupiła gram radu, który następnie przekazała w 1932 roku Instytutowi Radowegmu w Warszawie (obecnie Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie).

Dzięki badaniom rodziny Skłdowskiej-Curie, a także innych naukowców nauczyliśmy się korzystać z promieniotwórczości. Elektrownie atomowe czy też wykorzystanie promieniotwórczości w medycynie nikogo dzisiaj nie dziwią. Wraz z odkryciem nowych zastosowań dla promieniotwórczości, zwiększył się popyt na poszczególne pierwiastki. Najpopularniejszym obecnie jest uran, którego cena spadła po katastrofie w Fukushimie oraz po deklaracjach rządu niemieckiego o odchodzeniu od energii atomowej. Jednak ostatnie wypowiedzi rosyjskich ministrów, sugerujące zmniejszenie eksportu, dają nadzieję na ponowne wzrosty ceny uranu, a tym samym ETFów opartych o ceny tego pierwiastka. Poniżej prezentuję wyniki dwóch najpopularniejszy uranowych ETFów.

20.04.18.PNG

Źródło: Capital Lab

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Zasubskrybuj naszego bloga, żeby być na bieżąco.

Raport Rynkowy 15/2018

Podczas konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy premier Mateusz Morawiecki przedstawił propozycje zmian, nad którymi pracuje obecnie rząd. Wśród propozycji znalazło się obniżenie podatku CIT dla małych i średnich przedsiębiorstw do poziomu 9% z obecnych 15%, czy obniżenie składki ZUS przy przychodach niższych niż 2,5 krotność wynagrodzenia minimalnego. Premier zapowiedział też inwestycje infrastrukturalne (jesienią ma powstać fundusz wartości 5 mld PLN na naprawę dróg lokalnych i powiatowych) czy wyprawki szkolne dla każdego ucznia do 18 roku życia w wysokości 300 PLN przed rozpoczęciem każdego roku szkolnego. Zdaniem ekspertów szczególnie pierwsze dwie propozycje są korzystne, z uwagi na relatywnie niewielki koszt dla państwa, a dla małych firm niższe podatki i ZUS mogą stanowić impuls do rozwoju działalności […] Czytaj dalej…

15-2018.PNG

Porzedni Raport

Dla kogo są inwestycje w sztukę?

15 kwietnia 2018 roku przypada 566 rocznica urodzin jednego z najbardziej wszechstronnych ludzi w historii. Malarstwo, architektura, filozofia, muzyka, anatomia, literatura, matematyka, inżynieria, geologia czy rzeźbiarstwo to tylko część z szerokiego obszaru jego zainteresowań. Nie bez powodu mówiąc o kimś „Człowiek Renesansu”, czyli kogoś nad wyraz kreatywnego, twórczego i ciekawego świata porównujemy właśnie do tego wybitnego Włocha. Urodzony w Anchiano, toskańskiej miejscowości w prowincji Florencja był nieślubnym dzieckiem notariusza i chłopki. Mimo, iż nie posiadał nazwiska, jego imię i nazwę miasta nieopodal którego się urodził znają niemal wszyscy.

Leonardo di ser Piero da Vinci (czyli dosłownie Leonardo, syn Piera z miasta Vinci), bo o nim mowa, był kimś więcej niż ciekawym świata artystą – w XV i XVI wieku było wielu: Rafael Santi, Michał Anioł, Tycjan czy Paolo Veronese to tylko nieliczne przykłady. I chociaż to właśnie malarstwo przyniosło Leonardo największą popularność (dzieła takie jak Dama z gronostajem, Mona Lisa czy Ostatnia Wieczerza przodują na liście najwybitniejszych dzieł w historii sztuki i są jednymi z najczęściej kopiowanych prac), to da Vinci pracując na dworach między innymi Sforzów czy Medyceuszy projektował maszyny, badał anatomię ludzkiego ciała, pisał, czy projektował robotycznych wojowników. Przybywszy na dwór Ludwika Sforzy, przedstawił się jako wynalazca machin oblężniczych, konstruktor lekkich i składanych mostów czy fortyfikacji. Dodał również, że może tworzyć obrazy i rzeźby dorównujące tym najznakomitszym. Lecz czymś, co przekonało Sforzów do przyjęcia da Vinci na dwór była umiejętność organizacji przyjęć i umiejętność gry na lutni.

Da Vinci wyprzedzał swoje czasy tworząc projekty mechanizmów, na których opiera się współczesny świat, w tym łożysk kulkowych, mechanizmów ślimakowych, przekładni, zębatek czy pompy odśrodkowej. Mechanizmy te wykorzystał do zaprojektowania między innymi takich pojazdów jak helikopter, aeroplan, łódź podwodna, rower czy samochód (w projekcie Leonardo napęd stanowiła sprężyna). Jego odkrycia w dziedzinie anatomii doprowadziły do rewolucyjnych metod leczenia (dla przykładu w 2005 roku brytyjski lekarz Francis Wells wykorzystał szkice da Vinci obrazujące pracę zastawki mitralnej do przeprowadzenia innowacyjnej operacji naprawy uszkodzonego mięśnia sercowego). Leonardo opisał też podstawy hydrodynamiki, obserwując zachowanie rozpędzonej cieczy uderzającej o różne przedmioty. Jego odkrycia w tej dziedzinie doprowadziły do utworzenia dziedziny nauki zwanej mechaniką płynów – w skład której wchodzi między innymi aerodynamika.

Oczywiście, powyższe obszary to tylko niewielka część odkryć, wynalazków i dzieł Leonardo da Vinci. Jednak już one wystarczą, żeby zrozumieć jak ogromny wpływ da Vinci miał na współczesny świat. Mnogość dziedzin i rozwiązań zaproponowanych przez Boskiego Leonardo jest tak duża, że praktycznie w każdym aspekcie życia wykorzystujemy elementy jego twórczości – co sprawia, że oszacowanie jego monetarnego wkładu w rozwój świata jest praktycznie niemożliwe. O absolutnej wybitności jego dzieł świadczą kwoty płacone za prace da Vinci na aukcjach. Przykładowo, w zeszłym roku podczas aukcji w Nowym Jorku Zbawiciel Świata pędzla wybitnego Włocha został sprzedany za ponad 400 milionów dolarów.

Lecz kwoty rzędu kilkunastu czy kilkudziesięciu milionów dolarów w przypadku dzieł sztuki są dosyć częste. Dzieła Klimta, Picasso, Rembrandta, van Gogha czy Renoira niejednokrotnie osiągają ceny prawie stu milionów dolarów. Podobnie sprawa wygląda w przypadku unikatowych samochodów – obecny rekord należy tutaj do Ferrari 250 GTO z 1962 roku, które w 2014 roku zostało sprzedane za 38,115 mln USD, (liczba aukcji, podczas których pojazd sprzedano za ponad 10 mln USD wynosi obecnie 46).  Nie inaczej jest w przypadku monet (najdroższą obecnie monetą są srebrno-miedziane dolary z 1794 roku o wartości 10 mln USD), czy zegarków (Patek Philippe „Supercomplication”, czyli najbardziej skomplikowany zegarek automatyczny świata wart jest 11 mln USD).

Jak łatwo zauważyć inwestowanie w sztukę wiążę się z posiadaniem zasobnego portfela. Jak to się dzieje, że sztuka (w tym sztuka użytkowa) osiąga tak astronomiczne ceny? Unikalność dzieł wynikająca z ograniczonej podaży (w przypadku obrazów czy rzeźb istnieje tylko jeden egzemplarz, w przypadku pojazdów, zegarków czy monet – maksymalnie kilka czy kilkanaście), nazwisko twórcy czy historia danego eksponatu mają niebagatelny wpływ na postrzeganie przez inwestorów/kolekcjonerów. Dodatkowo, z racji tego, że upływ czasu odciska swoje piętno na eksponatach, wartość tych przedmiotów utrzymuje się na przynajmniej zbliżonym poziome, (a w długim terminie rośnie). Sprawia to, że zwroty z inwestycji w sztukę nie są zależne bezpośrednio od koniunktury na rynku akcji (pośrednio koniunktura może mieć wpływ na nastroje kupujących dzieła sztuki, przez co ceny osiągane na aukcjach mogą być niższe).

Z racji wysokich kwot, które są niezbędne do nabycia dzieł znanych twórców coraz bardziej popularne stają się fundusze inwestycyjne, które kupują sztukę za pomocą środków zebranych od grupy inwestorów. Obecnie dostępne są one jednak przede wszystkim dla bardziej zamożnych.

Alternatywą jest rozwiązanie proponowane przez Takung Art z Hongkongu – spółki, która daje możliwość wspólnego inwestowania w dzieła sztuki. Mechanizm inwestowania proponowany przez Takung Art działa tak, że spółka za pomocą udostępnionej platformy zbiera pieniądze dzieląc cenę dzieła na akcje po 1USD. Tym sposobem eksponat warty, powiedzmy 1 mln USD dzielony jest pomiędzy wielu inwestorów. W przypadku sprzedaży spółka wypłaci inwestorom zysk w postaci różnicy ceny nabycia i sprzedaży pomniejszony o prowizję.