Czy jesteś w stanie pokonać rynek? [INFOGRAFIKA]

898369687

Nie powierzaj swoich oszczędności przypadkowi!

Parę słów o inwestowaniu aktywnym i pasywnym

Dzisiejszy wpis zaczniemy od postawienia trzech pytań:
– Czy masz czas, aby śledzić, to co się dzieje na giełdzie?

– Czy masz wystarczającą wiedzę, aby rozumieć, to co się dzieje?
– Czy jesteś w stanie w długoterminowej perspektywie osiągać wyniki lepsze niż rynek?

Jeżeli przynajmniej na jedno z tych pytań odpowiedziałeś: „nie“, to warto zastanowić się, czy aktywne inwestowanie jest dla Ciebie odpowiednie.

Aktywne inwestowanie oznacza kupowanie i sprzedawanie papierów wartościowych w celu maksymalizacji zysków. Jest zatem tym, czego próbuje większość początkujących inwestorów – płynnym poruszaniem się pomiędzy różnymi akcjami tak, aby zarobić na wahaniach cen. W praktyce często mówimy, że jest to próba kupowania w „dołku“ po to, aby odsprzedać na „górce“. Tego typu strategia nazywana jest „market timing“.
W teorii takie inwestowanie, oparte na szybkich transakcjach, miałoby szansę uzyskiwać wyniki znacznie lepsze od indeksu giełdowego, dlatego dla wielu wydaje się o wiele atrakcyjniejszym rozwiązaniem niż inwestowanie w indeks giełdowy czy granie strategią „kupowania i trzymania“ („buy and hold“). Liczne badania udowadniają jednak, że na dłuższą metę osiąganie takich wyników jest nierealne. Co więcej, nie jest to tylko niemożliwe dla inwestorów indywidualnych – wykazano, że większość funduszy inwestycyjnych na dowolnym rynku przegrywa z indeksem.
Strategia pasywna, w przeciwieństwie do strategii aktywnej polega na zakupie papierów wartościowych i trzymaniu ich przez długi czas. Zakłada ona bowiem, że w miarę upływu czasu wartość instrumentów znajdujących się na rynku będzie rosła. W strategii tej nie przejmujemy się krótkotrwałymi wahaniami na giełdzie, interesują nas długoterminowe trendy w gospodarce, które są silnie skorelowane z rozwojem indeksów. Kluczem do sukcesu tej strategii jest wybór takich krajów, w których ten rozwój będzie przebiegał jak najlepiej. Wyniki wielu badań pokazują, że strategia ta przynosi największe zyski, a Ty ponosisz dużo mniejsze ryzyko inwestycyjne niż przy strategii aktywnej.

Czasami rządzi przypadek, a tego nie chcemy!
NIKT nie jest w stanie przewidzieć ruch cen. Noblista w dziedzinie ekonomii Eugene Fama powiedział, że to przypadek i kwestia szczęścia, że niektórym osobom udało się zarobić na inwestowaniu aktywnym poprzez „market timing“. Oczywiście możliwe jest zarabianie w ten sposób w krótszym okresie czasowym (osiągając wyniki o wiele lepsze niż indeks giełdowy), jednak w dłuższej perspektywie czasu szanse na konsekwentne zarobki przy ciągłym kupowaniu i sprzedawaniu znacznie spadają – po okresie wzlotów może nadejść pora na bolesny upadek.
Przykładem z ostatnich dni mogą być wybory w USA, gdzie rynki zachowały się inaczej niż przewidywała większość ekspertów. Inwestując pasywnie długi horyzont czasowy pozwala nam na odrobienie strat.

Strategia inwestowania pasywnego wydaje się mieć wiele zalet. Nie wymaga od nas szerokiej wiedzy inwestycyjnej, nie zajmuje też wiele czasu. Zakładając długi horyzont czasowy oszczędza nam także dodatkowych kosztów – minimalizuje koszty transakcyjne i podatkowe. A przede wszystkim – oszczędza nam także stresu.

A już wkrótce zaprezentujemy Wam nową infografikę, na której znajdziecie wspomniane w tekście badania, ciekawe statystyki oraz inne korzyści płynące z inwestowania w fundusze pasywne.

5 pułapek emocjonalnego inwestowania [INFOGRAFIKA]

906541871

Człowiek musi zrozumieć, że nie jest doskonały

Każdy z nas, kto decyduje się na pomnożenie swoich oszczędności na giełdzie często drży ze strachu, gdy widzi spadające indeksy giełdowe. Z drugiej strony cieszy się, jak indeksy idą do góry. Wtedy właśnie zapominamy o najważniejszej zasadzie inwestycyjnej, o której ostatnio pisaliśmy, że w inwestowaniu oszczędności musimy przyjmować perspektywę długoterminową. Dlatego żadne zmiany na giełdzie, które są reakcją na bieżące wydarzenia np. wybory w USA nie powinny w żaden sposób wpływać na nasze decyzje inwestycyjne. Tylko w ten sposób możemy ograniczyć nasze ryzyko inwestycyjne. Piszemy o tym szczególnie teraz, gdyż media będą nawoływały do podjęcia różnych decyzji, w zależności od postępującej sytuacji (albo sprzedaży papierów wartościowych albo inwestowania na giełdzie). Dlaczego tak się dzieje, że o tym zapominamy?

Jesteśmy w stanie przewidzieć, jak się zachowasz

Początkującemu entuzjaście rynków finansowych inwestowanie często kojarzy się ze żmudnymi analizami, skomplikowanymi wykresami oraz informacjami, z których każda może mieć wpływ na zachowanie ceny. Zaczyna zatem robić to, co jego zdaniem robi każdy profesjonalny inwestor – czyta, analizuje, aż wreszcie podejmuje swoją pierwszą decyzję. Istnieje spora szansa, że droga jaką właśnie rozpoczął będzie wyglądać tak:

Obraz

Niestety emocje biorą górę! 

Nasz początkujący inwestor jest pełen optymizmu. Gdy cena obiera kierunek, zgodny z jego założeniem, zaczyna odczuwać pozytywne emocje oraz radość z podjętej decyzji. Po pewnym czasie dociera do punktu euforii – miejsca, w którym szanse na racjonalne myślenie są najmniejsze. W tym momencie zadowolenie z siebie i chęć zarobienia jeszcze więcej biorą górę, utrudniając mu korzystne zamknięcie transakcji. Gdy cena zaczyna zawracać, inwestor ignoruje ten sygnał, wierząc że to tylko chwilowa korekta. Spadki stają się coraz większe, a emocje jakie go przepełniają są zupełnym przeciwieństwem tego, co odczuwał dotychczas. W momencie, gdy osiągnięta strata staje się za trudna do zaakceptowania inwestor zamyka transakcję, bojąc się o utratę jeszcze większej części kapitału. Wkrótce cena zaczyna iść w górę, a inwestor obserwując wykres z boku żałuje podjętej decyzji.

Jak się przed tym ustrzec? 

Należy zapamiętać jedną z najważniejszych zasad inwestowania, że emocje nie są sprzymierzeńcem dobrych decyzji inwestycyjnych. Decyzje pod wpływem emocji często kończą się stratą a my decydujemy się zakończyć naszą przygodę z inwestowaniem. Sytuacja może być odwrotna, jeżeli:  1) stworzymy odpowiedni portfel, który będzie odzwierciedlał nasze preferencje inwestycyjne i tolerancję na ryzyko; 2) pamiętali o długoterminowej perspektywie. W takim przypadku zrelaksowani możemy tylko obserwować, co się dzieje i „śmiać się” z tych, którzy zapominają o tych zasadach. W długiej perspektywie zawsze będziemy wygrani!