Drugi kwartał w USA bardzo dobry dla inwestorów!

Wyniki drugiego kwartału dla dużych amerykańskich spółek pokazały, że firmy, które działają nie tylko na wewnętrznym rynku amerykańskim, ale także poza granicami kraju mają wyższe zyski. Jak możemy przeczytać w raporcie OECD globalne PKB osiągnęło roczną stopę wzrostu na poziomie 3,25%, co jest związane między innymi ze wzmożonym handlem międzynarodowym.

Spółki będące częścią S&P500 miały zyskać dzięki słabszemu dolarowi i polepszającemu się globalnemu PKB. Jak podaje John Butters, analityk FactSet, przy 90% spółek S&P500, które osiągnęły zyski w II kwartale, te, które działały więcej na rynku międzynarodowym miały znaczne lepsze wyniki od tych skupiających się na rodzimym rynku.

Łączna stopa wzrostu dla wszystkich spółek S&P500 w II kwartale wyniosła 10,2%. Dla spółek, których sprzedaż w USA wynosi więcej niż 50% wyniosła ona 8,5%. Dla firm, które sprzedają ponad 50% swoich dóbr za granicą łączna stopa wzrostu osiągnęła poziom 14%. Najbardziej przyczyniły się do tego branże technologiczna i energetyczna.

Taka sytuacja jest bardzo korzystna dla inwestorów skupiających się na ETFach. WisdomTree U.S. Export and Multinational Fund (NYSEArca: WEXP) śledzi spółki, których mniej 60% zysków jest generowane dzięki sprzedaży w USA. Portfolio to 25,7% spółek związanych z technologiami informacyjnymi, 16,8% związanych z medycyną, 15,5% związanych z produkcją dóbr podstawowych.

Nazwa Firma Wartość zarządzanych aktywów Wynik w ciągu 1 miesiąca Wynik w ciągu 3 miesięcy Wynik w ciągu roku
WisdomTree U.S. Export and Multinational WisdomTree 741,37 tys. $ +0,21% +2,05% +17,23%

Źródła:

https://www.etftrends.com/etf-that-captures-the-growth-of-large-u-s-multinationals/

http://www.etf.com/WEXP

 

Topowa 5 globalnych funduszy akcyjnych typu ETF – Marzec 2017

Wraz z końcem pierwszego kwartału 2017 roku zapraszamy do lektury naszego comiesięcznego zestawienia najlepszych funduszy inwestycyjnych typu ETF.

new blog layout pic (1200 *4000.png

Nasza pierwsza „topowa 5” uwzględnia fundusze inwestujące na globalnym rynku akcji w krajach rozwiniętych. Pod uwagę bierzemy takie kryteria jak średni zwrot z inwestycji w dłuższej perspektywie (3 lata), zwrot w krótkiej perspektywie (1 rok), Procentowy współczynnik całkowitych kosztów, w tym kosztów zarządzania (TER), odchylenie standardowe (SD) z okresu roku, czyli jak bardzo stopy zwrotu z inwestycji wahają się w stosunku do średniej, premia za ryzyko (return/risk), czyli współczynnik zysku na każdą jedną dodatkową jednostkę ponoszonego ryzyka, oraz wskaźnik odchylenia od indeksu, który śledzą zarządzający (Tracking Error). Wszystkie wyniki podawane są w procentach, a indeks, który śledzą fundusze to MSCI World Index.

Prezentowane zestawienie uwzględnia nie tylko stopy zwrotu w wybranych okresach, ale przede wszystkim kryteria takie jak odchylenie standardowe i tracking error, zatem, mimo że fundusz może sobie radzić świetnie i osiągnąć wysoką stopę zwrotu – w zestawieniu może nie wygrać, jeżeli nie śledzi indeksu dostatecznie dobrze, czy wahania są zbyt duże.

Poniżej prezentujemy listę zmiennych wraz z przypisanymi im wagami:

Tracking Error: 30% – jako że głównym założeniem inwestowania pasywnego jest śledzenie indeksu wysoki współczynnik błędu śledzenia będzie negatywnie przekładał się na ocenę funduszy.

Total Expense Ratio: 25% – całkowite koszty funduszu idealnego powinny być możliwie niskie, stąd wysoką wagę przywiązujemy do tego parametru.

Zwrot z inwestycji (1rok): 5% – Inwestując pasywnie inwestujemy długoterminowo. Wysokie stopy zwrotu w ciągu roku, połączone z wysokim współczynnikiem Tracking Error sugerują aktywne zarządzanie funduszem.

Zwrot z inwestycji (3 lata): 20% – Dopiero 3 letni horyzont inwestycyjny pozwala ocenić, jak radzą sobie zarządzający w replikacji zachowania indeksu.

Odchylenie standardowe: 20% – Odchylenie standardowe jest jedną z miar zmienności inwestycji, a co za tym idzie – ryzyka. Im niższy współczynnik odchylenia standardowego, tym niższe wahania kursów i w konsekwencji ryzyko związane z inwestycją.

1. Lyxor UCITS MSCI World D-EUR

Nasze zestawienie wygrywa Lyxor UCITS MSCI World D-Eur. Fundusz ten najlepiej poradził sobie w długim terminie osiągając 51,36% zwrotu. Mimo, iż zestawienie bardzo duży nacisk kładzie na tracking error i Total Expense ratio, przypisując im aż 55% (a uwzględniając odchylenie standardowe jest to aż 75%), nieznacznie wyższy zysk niż drugie w zestawieniu Amundi, przy bardzo solidnych wartościach pozostałych kryteriów pozwolił Lyxorowi zdobyć najwyższy stopień podium. 

2. Amundi MSCI World UCITS – EUR

Drugi w zestawieni fundusz to Amundi MSCI World UCITS. Przegrał nieznacznie, osiągając bardzo zbliżony wynik do zwycięzcy. Nieco gorsze zachowanie w krótkim terminie przeważyło falę zwycięstwa na niekorzyść Amundi.

3. Lyxor UCITS MSCI All Country World C-EUR

Drugi fundusz Lyxora, UCITS All Country World poradził sobie nieco gorzej niż zwycięzcy tego miesięcznego zestawienia. Mimo mniejszego odchylenia standardowego i nieco niższego parametru Tracking error fundusz ten początkowo wydawał się pretendentem do tytułu, lecz wyższe koszty i nieco niższe stopy zwrotu wystarczyły na zajęcie trzeciego miejsca.

4. iShares STOXX Global Select Dividend 100 (DE)

iShares to jeden z potentatów na rynku funduszy, w tym funduszy typu ETF. Doświadczenie widać w stabilnych zyskach i niskim Tracking Error, ale nieco wyższe koszty zarządzania, niż na przykład u Lyxora, sprawiają, że iShares w tym miesiącu musi się zadowolić pierwszym miejscem za podium.

5. UBS ETFs plc – MSCI USA SF UCITS (USD) A-acc

Mimo bardzo solidnych zysków w terminie roku I zdecydowanie najniższych kosztów zarządzania, UBS MSCI USA SF UCITS zajmuje ostatnie miejsce naszej topowej piątki. Głównym powodem jest słabsze zachowanie w dłuższym terminie (trzech lat) – podczas gdy najlepsi konkurenci osiągnęli przeszło 51 procent zwrotu, UBS wypracował „ledwie” 32,15%. Wyższe niż w przypadku konkurencji odchylenie standardowe sugeruje ponadto, że fundusz nieco gorzej radzi sobie z podążaniem za indeksem. Mimo, że fundusz zajmuje 5 miejsce tego zestawienia, jego wyniki w krótkim okresie, oraz niskie koszty sprawiają, że będziemy mu się bacznie przyglądać.

graph1

graph2

Nie każdy powinien ryzykować, aby pić szampana…

Podejmując decyzje, jak ulokować swoje oszczędności musimy wiedzieć, jaki poziom ryzyka reprezentuje każdy instrument i ile tego ryzyka możemy wziąć na siebie.

Na rynkach finansowych mamy wiele instrumentów, a każdy z nich reprezentuje inny poziom ryzyka.

lokata – jest uważana jako najbardziej bezpieczny instrument, gdyż inwestowanie w lokatę nie wiąże się prawie z żadnym rodzajem ryzyka inwestycyjnego (nie licząc oczywiście ryzyka inflacyjnego). Nawet jeżeli bank upadnie nasze środki są gwarantowane do kwoty 100 000 EUR w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.

obligacja – generalnie są bardziej ryzykowne niż lokaty, ale mniej niż akcje. Wynika to tego, że w przypadku bankructwa firmy wierzytelności inwestorów obligacji są zaspokajane przed wierzytelnościami akcjonariuszy, czyli osób, które posiadają akcje. Im bardziej ryzykowna jest spółka, tym większy poziom ryzyka przy inwestowaniu w obligację danej spółki.

Obligacje rządowe nie są obarczone prawie żadnym ryzykiem, jeżeli oczywiście nie zainwestujemy w obligacje krajów na skraju bankructwa i nie uwzględnimy ryzyka inflacyjnego. Wypłacalność obligacji jest gwarantowana przez wiarygodność państwa, a prawdopodobieństwo, że jakiś kraj upadnie statystycznie jest bardzo niska. Obligacje korporacyjne oczywiście mają wyższe ryzyko, ale wciąż dużo niższe niż akcje.

akcje – są najbardziej ryzykowną inwestycją, zgodnie z tym powyższym argumentem. Ale ryzyko poszczególnych spółek akcyjnych jest również uzależnione od działalności spółki, branży w której działa, czy też osób zarządzających daną spółką.

fundusze inwestycyjne, podobnie, jak ETF-y – mają niższe ryzyko, aniżeli pojedyncze instrumenty. Wynika to z tego, że są one zdywersyfikowane. Tworzą koszyk różnych instrumentów, co powoduje, że mamy niższe ryzyko wynikające z niepowodzenia w działalności pojedynczej spółki.

Ile swoich oszczędności powinno się zainwestować w poszczególne instrumenty zależy od poziomu ryzyka, które każdy inwestor może na siebie wziąć (tzw. tolerancji na ryzyko). Ten poziom zależy od wielu czynników:

Po pierwsze, od horyzontu czasowego, na jaki chce się ulokować swoje środki. Osoby, które chcą zainwestować swoje oszczędności długoterminowo mogą sobie pozwolić na bardziej ryzykowne inwestycje, gdyż w przypadku np. spadków na giełdzie mają więcej czasu, aby poczekać, aż rynki się odbiją. W przypadku, gdy inwest
ujemy na krótki termin może się zdarzyć, że musimy się wycofać z inwestycji przy spadkach na giełdzie. Oznacza to, że nasz poziom ryzyka jest niski i generalnie w ogóle nie powinniśmy lokować naszych oszczędności na giełdzie.

Po drugie, od wysokości naszych zarobków. Im więcej możemy odłożyć ze swojego dochodu, w tym bardziej ryzykowne instrumenty możemy zainwestować. Wynika to z tego, że nieprzewidziane wydatki możemy pokryć z bieżących zarobków i nie musimy sięgać po zgromadzone oszczędności. Ma to ważne znaczenie, kiedy rynki dołują, gdyż oznacza to, że nie musimy wycofywać swoich środków, kiedy mamy stratę na koncie.

Po trzecie, od naszego wieku. Osoby w młodszym wieku mogą wziąć wyższy poziom ryzyka aniżeli osoby starsze, gdyż mają więcej czasu na to, aby odrobić potencjalne straty, które wynikają z zainwestowanych środków.

Po czwarte, od sektora w jakim się pracuje. Osoby o bardziej stabilnych dochodach, czyli pracujące na etacie mają wyższy poziom akce
ptowanego ryzyka niż osoby, które są samozatrudnione. Ta ostatnia grupa często ma dochody mniej stabilne, gdyż zależą od wielu czynników np. od ilości zleceń, czy tego, czy kontrahent zapłaci.

Uwaga: Już niedługo będzie można ocenić swoją tolerancję na ryzyko u nas. Przygotowujemy dla Was narzędzie, które każdemu pozwoli ocenić poziom ryzyka inwestycyjnego. Ma to kluczowe znaczenie przy decyzjach inwestycyjnych.

Po piąte, od inwestycji, które się obecnie posiada. Dywersyfikacja inwestycji (czyli podział na różne klasy instrumentów) jest bardzo ważna w ocenie tolerancji na ryzyko. W przypadku, gdy ma się portfel złożony z ryzykownych papierów, tolerancja na ryzyko maleje.

W końcu, są osoby, które bardzo źle znoszą straty. Po prostu mają takie cechy osobowości, które powodują, że, kiedy ceny spadają zaczynają się zachowywać bardzo irracjonalnie. Takie osoby również powinny unikać bardzo ryzykownych inwestycji.

blog post - ryzyko

ETFy, czyli trochę inne fundusze

for blog post ETF

Rynek inwestycji obfituje w różne produkty. Od instrumentów strukturyzowanych (lokaty połączone z elementem inwestycyjnym – najczęściej wartość części inwestycyjnej równa jest wartości odsetek, które lokata wypracowuje, przez co możliwe jest osiągnięcie stuprocentowej gwarancji zainwestowanego kapitału), poprzez fundusze inwestycyjne, akcje, obligacje, czy też instrumenty pochodne. Mnogość instrumentów początkującego inwestora wprowadzić może co najmniej w zakłopotanie.

W ostatnich postach omówiliśmy kilka zalet inwestowania pasywnego, dziś przyjrzymy się podstawowym różnicom pomiędzy ETFami (ang.: Exchange Traded Funds), a instrumentami często i chętnie polecanymi przez doradców inwestycyjnych – funduszami inwestycyjnymi.

Fundusze inwestycyjne i ETFy z punktu prawnego mają zbliżoną konstrukcję – zbierają pieniądze od inwestorów po to, aby zainwestować je w instrumenty finansowe. Najistotniejsza różnica z punktu prawa to fakt, iż tytuły uczestnictwa w ETF-ach – czyli potwierdzenie zainwestowania środków w ramach funduszu – są same w sobie papierami wartościowymi, podczas gdy certyfikaty uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych – nie. Dzięki temu, ETFy mogą być notowane na giełdzie papierów wartościowych, podobnie jak akcje.

Co istotne, w przypadku funduszy inwestycyjnych to zarządzający podejmuje decyzje, które instrumenty i w jakiej proporcji należy wybrać. Powoduje to, że koszty zarządzania są wysokie (w przypadku funduszy akcyjnych wynoszą nawet 4% stanu inwestycji w skali roku z racji właśnie aktywnego zarządzania). Zadaniem ETFu jest pasywna replikacja zachowania i składu wybranego indeksu, przez co koszty zarządzania są niskie (rzędu 0,15% dla krajowych ETFów). W obu przypadkach dochodzą jeszcze prowizje za transakcje i opłaty za rachunek, jednak dokładne wartości uzależnione są od wybranego rachunku i domu maklerskiego.

Co więcej, w przypadku funduszy inwestycyjnych, to zarządzający wybiera odpowiedni moment zakupu czy sprzedaży posiadanych instrumentów, zatem wpłacenie pieniędzy na rachunek inwestycyjny nie zawsze wiąże się z natychmiastowym zakupem jednostek uczestnictwa wybranych funduszy – pieniądze mogą zostać zainwestowane nawet z kilkudniowym opóźnieniem. W przypadku ETFów zainwestowanie środków od razu skutkuje zakupem tytułu uczestnictwa – czyli rozpoczęciem inwestycji.

Z punktu widzenia składu portfela inwestycyjnego fundusze i ETFy różnią się diametralnie. Fundusz może zawierać dowolny zestaw akcji, obligacji czy lokat i ciągle go zmieniać, podczas gdy ETFy mają z góry zdefiniowany skład i proporcje (odwzorowujące parametry indeksu).

Ostatnia różnica dotyczy wyników osiąganych przez oba typy instrumentów. Jak wskazują badania, pasywne zarządzanie w długim terminie zwykle przynosi korzystniejsze rezultaty niż zarządzanie aktywne. Częściowo jest to spowodowane niższymi opłatami, ale przede wszystkim taki stan rzeczy wynika z charakterystyki rynków finansowych. Jak wspominaliśmy w poprzednich postach – ledwie niewielkie grono zarządzających jest w stanie stale osiągać wyniki lepsze niż indeks, z którym się porównują. Po uwzględnieniu kosztów ponoszonych przez Klienta to grono staje się jeszcze bardziej elitarne.

Podejmując decyzję o zainwestowaniu środków warto zatem rozważyć fundusze notowane na giełdach (ETFy), gdyż osiągając porównywalne stopy zwrotu mogą one zaoferować niższe opłaty za zarządzanie i tym samym ułatwić osiągnięcie zysku. Są też bardziej przejrzyste, jeśli chodzi o skład inwestycji, a sama ich konstrukcja sprawia, iż inwestując w jeden tylko ETF inwestujemy w całe spektrum spółek, ograniczając tym samym ryzyko związane z inwestycją.

Jeśli spodobał Ci się artykuł, zasubskrybuj naszego bloga aby nie przegapić kolejnych.